wtorek, 12 marca 2013

Cienie do powiek My Secret

Cześć! Dziś post wyłącznie kosmetyczny. Jakiś czas temu capnęłam na wyprzedaży dwa cienie My Secret. Nigdy żadnych malowideł tej firmy nie miałam, jeden był za 2.50, a drugi za 3.50, więc pomyślałam - dlaczego nie? No i właśnie zaraz wyjaśnię, dlaczego ich więcej nie kupię.

Po lewej - róż 504, po prawej - trio 302.

To chyba jeden z moich kosmetycznych koszmarków. Nie wiem, czego się spodziewałam po tych cieniach, ale nie myślałam, że będzie tak tragicznie. No niby są to kosmetyki kierowane do młodszej grupy, no ale skoro są to kolorowe cienie, to powinno je być widać. Ale do rzeczy, zobaczcie swatche.


Od lewej Trio 302 od samego dołu. Na samym brzeżku z prawej strony - mat 504. Z tym matem da radę coś jeszcze w zasadzie zdziałać. Ten cień z środka Trio w miarę jest widoczny na powiece, bo ten brązik tylko na ręku. Jestem na nie.

A Wy używałyście czegoś z My Secret?

7 komentarzy:

  1. miałam kiedyś podkład z tego i też był tragedią.. nie wiem jak w ogóle można coś takiego sprzedawać- tym bardziej, że jest to kierowane dla młodych buziek i może je ładnie poniszczyć..
    PS. śliczne profilowe <3

    OdpowiedzUsuń
  2. haha, możliwe! xd
    jakiej mgiełki używasz? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam cień z serii matowej, ciemny głęboki brąz i jestem z niego bardzo zadowolona, ale zapłaciłam za niego troszkę więcej, może na te 'gorsze' kolory zrobili promocję, żeby się ich pozbyć?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój numer to 507 - cień pojedynczy - nie trio, ale masz rację, czasem trafi się dobrze napigmentowana sztuka, a czasem wręcz niewidoczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. no to widzę, że jest warta uwagi :) trzeba zainwestować

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze wiedzieć :)
    iii DZIĘKUJĘ KOCHANA! ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam bazę pod cienie i efekt będzie murowany ;) Sama zakupiłam ostatnio ich cienie i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)