poniedziałek, 25 marca 2013

Essence Night Club Dance-til-dawn - swatche

Cześć! Mam nadzieję, że wszyscy przeżyli weekend i mają się dobrze. Pogoda jeszcze nie dopisuje, ale ważne, że powoli słońce wyłazi zza chmur. I już niedługo będzie ciepło!
Dzisiaj mamy okazję szczególną, bo jest to mój 300 post :) Powinnam zrobić jakieś candy, ale spokojnie - będzie w najbliższym czasie :) Nagromadziło się różnych okazji, także wyczekujcie :D

Na dziś przygotowałam recenzję paletki cieni Essence Night Club Glamour to go 03 - Dance-til-dawn (o rany, ale długa nazwa... :D). Przyznam, że podchodziłam do niej dość sceptycznie, ale wpadła do mojego koszyka zakupowego.


I oto nasza bohaterka:


Muszę przyznać, że paletka pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie miałam wcześniej do czynienia z cieniami Essence, może dlatego. Tak prezentują się na bazie Hean:

górny rząd:
dolny rząd:

Pigmentacja jest całkiem przyzwoita. Chociaż przyznam, że z cieniem z górnego rzędu, drugim od lewej strony miałam spory problem przy nakładaniu, bo dłubałam, dłubałam i wcale nie było go widać, ale w końcu się udało. Cienie długo trzymają się na powiece, co jest ogromnym plusem.

A to mój makijaż. Użyłam (zaczynając od wewnętrznych kącików oczu) najjaśniejszego cienia z dołu paletki, następnie dwa cienie ze środka górnego rzędu:


Ja jestem bardzo zadowolona z tej paletki i w skali od 1 do 6 daję jej 5+ :)
A tu moje inne zakupy, tym razem w lubelskiej Drogerii Stars. Cienie dla mamy (już kolejna paletka z brązami, chcę, żeby mama potestowała), oraz dwie kredki:


A wy używacie cieni Essence? Polecacie jakieś?

pozdrawiam!

5 komentarzy:

  1. ja własnie do powiek używam samych brązów ;p masz jakąś fajną paletkę godną polecenia? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podobno genialna, ale troszkę szkoda mi pieniędzy, bo ja cieni używam raz na rok ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mialam cieni z essence, ale zachecilas mnie do kupna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam go do całej twarzy i jestem bardzo zadowolona! Aczkolwiek na niektórych podkładach powoduje taki "mączny" efekt, ale jak damy go w nieduzej ilosci to radzi sobie doskonale i swietnie matuje ;)
    P.S. obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)