sobota, 20 kwietnia 2013

Pędzle z Biedronki i gąbka do podkładu od Eco Tools

Hej!
Na dziś przygotowałam recenzję czegoś, co przyda się każdej z nas przy robieniu makijażu, czyli - pędzelki do makijażu.
Jakiś czas temu zaplanowałam sobie kupno jednego porządnego pędzla na urodziny, ale niespodziewane wydatki sprawiły, że musiałam zrezygnować. Wybrałam więc tańszą opcję - zestaw pędzelków z Biedronki za 14 złotych. Wszak lepsze to, niż nic.


Zestawy były już przebrane, więc mam srebrne etui (wolałabym różowe :P):


Co w środku?


Pędzelek do malowania ust, aplikator z gąbki, pędzel do pudru, pędzelek do nakładania cieni i do brwi.


Szczerze mówiąc, kiedy widziałam je w gazetce bałam się, że będą bardziej badziewne. A tutaj - całkiem przyzwoita jakość jak na chińskie pędzle! Jestem jednak zawiedziona, jeśli chodzi o ich kształt. Pędzelek do ust mógłby być troszkę cieńszy (przyzwyczaiłam się właśnie do cieńszego), a pędzelek do brwi - skośny. W sumie nie będę używała go do brwi, tylko do cieni :) Brakuje mi też kulki.
Jak się sprawują? Powiem Wam, że bardzo przyzwoicie. Zanim zabrałam się do napisania recenzji, przetestowałam je i umyłam (szamponem Baby Dream). Są miękkie, po myciu nie stały się niemiłe i nie wypadło mi też żadne włosie. Nie wiem, jak długo pociągną, ale jakby co, to zostanie mi etui na moje pojedyncze pędzelki :D Z całego zestawu nie tknęłam tylko gąbkowego aplikatora, bo jakakolwiek nie byłaby to firma, to i tak po którymś razie taki aplikator się rozpada. Poza tym, mimo wszystko, rzadko ich używam.
Jak oceniam pędzelki z Biedronki? 6/6, za stosunek ceny do jakości :) Jestem na tak :)

A teraz - mój najnowszy zakup, czyli jajo na patyku Eco Tools:


I jak nazywa to producent, jest to "aplikator do podkładu i korektora".



I oto jajo:


Jajo zakupiłam w Rossmannie za 30 złotych, używam go od paru dni i bardzo je lubię. Nie jest to coś w stylu Beauty Blendera (którego nie miałam w łapie), ale przydaje się przy aplikacji korektora czy podkładu. Czytałam na kilku blogach, że jajo nie nadaje się do podkładu. Testowałam je i przy korektorze, i przy podkładzie i jak dla mnie jest to fajna sprawa. "Ostre" zakończenie jaja ułatwia aplikację w trudno dostępnych miejscach, więc nie ma problemu.
Producent zaleca mycie jaja wodą z mydłem, ja próbowałam domyć je też szamponem Baby Dream (myję w nim wszystkie swoje pędzle). Po kilku użyciach (i myciach) jajo wygląda tak:


Domyć się tego nie da, poza tym aplikator trochę za długo (jak dla mnie) schnie. Jest to niewielki minus, bo co jeśli jajo będzie nam potrzebne i nie wyschnie? (wiem, wiem - murowana tragedia i dramat :D).
Jajo dostaje ode mnie 5+/6. Jestem zadowolona z tej firmy i chyba skuszę się na jakiś pędzel od Eco Tools :)

Na koniec moje małe zakupy. W kolejnym poście - test pudru do rzęs od Essence :)



A Wy czego używacie do aplikacji kosmetyków? :)

6 komentarzy:

  1. o pędzlach słyszałam dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny blog !
    http://tyijajestesmyhappy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam te pędzle:) Zdziwiona byłam ich jakością..bo jednak oryginalne pędzle trochę kosztują..a tu całkiem fajne pędzle w osiedlowej biedronce :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też muszę sobie kupić to jajo z Eco Tools :)

    Jestem ciekawa jak pędzle będą się sprawować za pół roku :) póki co zapowiadają się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja do podkładu używam od zawsze gąbeczek, nie jestem w stanie przekonać do wszelakich aplikatorów, a w pędzle muszę niebawem zainwestować!

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę się w końcu wybrać po te pędzle!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)