wtorek, 19 listopada 2013

Ulubieniec z Kobo

Witajcie :)
Dziś o moim pudrowym ulubieńcu z Kobo. Konkretnie będzie to Translucent loose powder.




Przyznam, że pudry z Kobo nigdy mnie specjalnie nie kusiły, jakoś w ogóle omijałam te kosmetyki. Teraz mam kilka produktów, a jednym z nich jest właśnie puder transparentny. Można kupić go w szafach Kobo za 23 złote.
Wcześniej używałam sławnego pudru sypkiego z Essence, ale na mnie się nie sprawdzał. Ten z Kobo wytrzymuje dłużej na buzi (czasem jest potrzebna poprawka w strefie T), nie robi mi maski i nie ważne, czy jestem opalona, czy blada, więc nie muszę mieć stu odcieni. Do tego jest wydajny. Niestety, małym minusem jest mocny zapach (coś w stylu babcinych kosmetyków). Przy nakładaniu czuć go bardzo mocno, potem na twarzy już nie (uff!). Puder nakładam pędzlem Hakuro H100.
Z pudrem Kobo się polubiłam i jak na razie nie rozglądam się za żadnym innym pudrem sypkim. :)

Jakie pudry lubicie najbardziej?

8 komentarzy:

  1. nigdy nie miałam... ale jutro w końcu jest w Rossmannie promocyja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mama, ale jeszcze nie używałam:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie stosowałam kosmetyków z Kobo

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam jeszcze sypkiego pudru ;p zawsze te w kamieniu, tani i dobry jest Synergen :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mam póki co żadnego kosmetyku z KOBO... Może kiedyś to zmienię, dobrze wiedzieć, że puder jest dobry i godny polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak ulubieniec, to ja go muszę wypróbować koniecznie!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)