czwartek, 5 grudnia 2013

Jestem wyalienowana

Witam! Przychodzę do Was z pytaniem, bo jednak trochę osób tutaj zagląda i może zdobędę odpowiedzi na moje wątpliwości...

Otóż: czy człowiek bez przyjaciół / (a nawet) bez znajomych to dziwne zjawisko w naszych czasach? Czy uważacie taką osobę za chorą, nienormalną etc? A może to szczyt zarozumialstwa i narcyzmu nie mieć znajomych?


:)

pozdrawiam!

3 komentarze:

  1. Jest to normalne zjawisko w dzisiejszych czasach, coraz więcej ludzi jest indywidualistami, o przyjaciół czy dobrych znajomych bardzo ciężko, więc sytuacja zmusza ich do życia bez nich...

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie jestem nienormalna bo nie mam przyjaciół, mam znajomych ale nikogo do kogo mogłoby się wpaść i posiedzieć jeśli człowiek ma chandrę i chce pogadać :(
    Moim zdaniem ludzie zajmują się sobą i mają innych w nosie. Tym bardziej jeśli nie jesteś dla nich w jakimś sensie przydatna.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A myślałam, że to tylko ze mnie taki dzikusek jest :) Nie to, że kompletnie nie mam znajomych. Jacyś są, jest gdzie iść na Sylwestra, ale nie rozmawiam z nimi na co dzień. W gruncie rzeczy to bardziej znajomi mojego faceta, niż moi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)