poniedziałek, 10 marca 2014

Akademia makijażu

Siemka! :)
Wiosna powoli się zadomawia, co bardzo mnie cieszy :) Nie cierpię śniegu i zimowych butów, wolę ostre światło wpadające nachalnie do mojego pokoju :) Dzisiaj mam dla Was recenzję kolejnej książki w moich zbiorach. Jest to Akademia makijażu Nr 1: Okazje duże i małe Katarzyny Kozłowskiej-Kołodziejskiej:
















Akademię makijażu kupiłam jakiś rok temu w Naturze za 20 złotych (teraz chyba chodzi za dyszkę). Już wcześniej się na nią czaiłam, ale kosztowała ponad 30 złotych. Warto było jednak poczekać na obniżenie ceny :)
Książka ma 159 stron i jest prawie formatu A4. Prawie, bo jest jakby lekko ścięta. Strony są zszyte, do tej pory nic mi się nie rozpadło. Wszystko ładnie i kolorowo.
Pierwsza część zawiera teorię. Bardzo mi się podobały wszystkie rozdziały, bo autorka omówiła akcesoria niezbędne do zrobienia makijażu, opisała różne rodzaje pędzli (jest też lista, jakie pędzle będą potrzebne dla osoby początkującej, średnio zaawansowanej i zaawansowanej - chociaż to w sumie i tak zależy od potrzeb :D). Jest też podobna lista z podstawowym zestawem kosmetyków. W tych rozdziałach autorka przypomina o higienicznym aplikowaniu kosmetyków.
Kolejne strony to 7 złotych zasad, które przydadzą się, gdy same robimy sobie makijaż, technika malowania oczu a ich budowa (pokazane na obrazkach), jak malować się na większe i mniejsze wyjścia, jak dopasować makijaż do stroju oraz na co zwrócić uwagę robiąc makijaż latem i zimą. Są też strony poświęcone dopasowaniu makijażu do karnacji. Są opisy, są zdjęcia modelek i zdjęcia kolorów cieni czy szminek.
Następna część to praktyka. Na samym początku jest zdjęcie twarzy modelki z opisami, gdzie co na tej twarzy jest. Potem... potem są już makijaże, a konkretnie - 24. Każdy z opisem, zdjęciami krok po kroku oraz efektem końcowym. Jest też lista użytych kosmetyków (Kobo, chociaż przewijają się też inne, ale do pojedyncze przypadki). Książka zawiera też dodatki: 6 metamorfoz ze szczegółowymi zdjęciami i opisami krok po kroku oraz face charty (to chyba mnie ucieszyło najbardziej! :D).
Książka jest bardzo przydatna, zwłaszcza dla osób początkujących, chociaż brakuje paru rzeczy (np. tabeli kolorystycznych cieni, modelowania twarzy, rozszerzonej teorii etc.). Na pewno opisy makijaży, zdjęcia krok po kroku oraz lista kosmetyków przydadzą się początkującym, a duże piękne zdjęcia efektu końcowego zawsze mogą być inspiracją dla wszystkich :)

6 komentarzy:

  1. Ciekawa książka, niewykluczone, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy jej nie widziałam, ale za tę cenę sądzę, że można kupić nawet w ciemno :) A nawet jeśli ktoś się nie skusi, to bez problemu znajdzie wszystkie informacje na yt na różnych kanałach :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na wiosenne rozdanie pomadki mac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją, ale dla mnie jest zbędna, dla początkującej faktycznie może być odpowiednia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda ciekawie , chyba zainwestuję w jej kupno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją, kupiłam razem z make-up trendy pewnego razu. Nie jest zła, aczkolwiek mozna wyłapać odrobinkę błędów :) Ale z każdą literaturą dobrze jest się zapoznać a potem samemu oceniać i porównać : )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)