czwartek, 20 marca 2014

Otwarcie Felicity + haul

 Hej!
No i stało się. Lublin ma kolejne duże centrum handlowe. Co z tego, że na wylotówce, co z tego, że prawie nie jeżdżą tam miejskie, co z tego, że nie ma przejść dla pieszych i trzeba latać przez ulicę... Jest Zara, jest Hebe, jest impreza. :D Oto Atrium Felicity ;)


Wybrałam się tam autobusem ( z centrum miasta to jakieś 20 przystanków o_O) i połaziłam. Było głośno, były promocje, darmowy tort pod Douglasem (nie próbowałam, za długa kolejeczka), starsi ludzie wykupowali batoniki dla wnuków za 50 groszy w Auchanie, także działo się! :) Ja postanowiłam kupić parę rzeczy, ale ostatecznie wyszłam z czym innym... jak to ja :D

Torebka z Sinsay. Dzięki promocji kupiłam ją za 40 złotych. Cieszy mnie fakt, że jest duża i ma pasek na ramię :) [za tło serdecznie przepraszam]:


W Hebe chciałam nabyć języczkowy pędzelek, niestety - nie było. Kupiłam więc bananową świecę (4,49), pędzelek Sense & Body do kresek (5,99) oraz gąbeczki, które zużywam namiętnie do paćkania twarzy (7,99):


 Żel pod prysznic z limonkowo-cytrusowym koktajlem egzotycznym oraz peeling za 7,75 z Ziaji:


Żelowy eyeliner Maybelline za 18,19 (!) w Super Pharm. Miałam kupić go wcześniej w Rossmannie w promocji za 27 złotych i dobrze, że tego nie zrobiłam :D


Peeling gruboziarnisty Perfecta (1,89), krem pod oczy Rival de Loop (6,99) i coś z Tafta jako gratis (Rossmann):


A teraz zakupy z ostatnich tygodni :) Miał byś oddzielny post, ale chyba nie ma takiej potrzeby:

Nagietkowy szampon (4 zł), pomarańczowa konturówka Vipera za 11,50 zł (recenzja), błyszczyki My Secret Dress Up your lips nr 203 i 204 (5,99 za sztukę), pomadka Catrice Ultimate shine nr 203 The World's Grapest (9,99), tusz Sensique (gratis do zakupów) i dwa pigmenty My Secret Star Dust nr 3 i 8 (7,99 i 5,99):


Świeczki za 3 zł:

Cudownie pachnący żel pod prysznic z Isany (2,99):


Drzewka na biżuterię z Biedronki (9,99 za sztukę):


 Miałam nie kupować organizera, ale skusiłam się na ten na szminki (9,99):


Farbki do malowania twarzy z Toys R Us (9,99):


Rae Morris - Makijaż bez tajemnic (prezent od męża):


Kwas hialuronowy Eveline (19,99):


Arafatek nigdy za dużo! :) (4 zł):


Macie coś z tych rzeczy? :)

5 komentarzy:

  1. Ja używam kwasu hialuronowego 2% z allegro :P
    Fajna torebka :D

    U nas w Olsztynie mają otworzyć nowe centrum handlowe, ale jeszcze trochę zejdzie nim je skończą :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ale się obkupiłaś! :) Torebka bardzo mi się podoba :)

    koniecznie napisz recenzję tego kwasu, ciekawa go jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kwas w czystej postaci spoko jest. Myślałam o 4%, ale jego można tylko punktowo, a 2% można normalnie jak krem. Używam go rano nim zrobię makijaż, szybko schnie, nie klei się, bardzo dobrze matuje skórę :D No i mam ją mięciutką i dosyć gładką:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jedynie przeszłam, rozejrzałam się i stwierdziłam, że przyjdę na zakupy kiedy indziej. Ale Sinsay wydał mi się bardzo fajny i przystępny cenowo, dlatego na pewno tam zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Udanego używania produktów życzę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)