środa, 23 kwietnia 2014

Beauty Formulas Maska na stopy

Hej!
Jakiś czas temu będąc w Dayli dojrzałam ciekawie zapowiadającą się maskę na stopy. Za cenę 7,99 postanowiłam ją kupić. Trochę czekałam, żeby jej użyć, ale nadarzyła się okazja - po meczu żużlowym przylazłam do domu tak zmordowana (kibicowanie to nie jest taka prosta sprawa :P), że postanowiłam w końcu wypróbować masko skarpety. Oto, jak prezentuje się opakowka.
Beauty Formulas, Relaxing & healing foot mask; Relaksująco-odżywcza maska na stopy:





A oto papucie na kopytach! :D


Takie masko skarpety to na pewno fajna sprawa, ale nie dla osoby nadpobudliwej takiej jak ja. No ja nie potrafię siedzieć albo leżeć i się relaksować. Zwłaszcza, że czuję się tak, jak w mokrych skarpetach, których nie mogę zdjąć (wiecie, jak się wdepnie w kałużę czy coś). W moim przypadku ta maska się nie sprawdziła, może rezultaty byłyby lepsze, gdybym bardziej dbała o stopy albo używała tych maseczek regularnie. Moje stopy nie zostały nawilżone, a do tego zamiast relaksu było mi zimno (jeszcze długo po zdjęciu tegoż wynalazku) i stresowałam się tym efektem 'mokrych skarpet'.

Miałyście tę maseczkę? Sprawdziła się u Was?


p.s. nie radzę w tym chodzić.

1 komentarz:

  1. szkoda, że nie sprawdziły się za dobrze... mnie ciekawią te skarpetki złuszczające, muszę sobie jakieś kupić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)