czwartek, 29 maja 2014

Masa charakteryzatorska domowej roboty

Hej!
Z racji moich problemów z okiem nie mogę na razie nic tworzyć na facjacie, ale postanowiłam dać Wam przepis na masę charakteryzatorką, która przyda się na Halloween albo inne imprezy. Na pewno są tu tacy, którzy chcą wyglądać tak:


Albo mieć taki nochal:

Taaak! Wiem, że o tym marzycie, dlatego przychodzę z pomocą! Jak wiadomo, takie masy/woski charakteryzatorskie to droga zabawa, ale bieda jest matką wynalazków. Glutka charakteryzatorskiego możemy zrobić w domu.
Co jest potrzebne?
-woda
-żelatyna
-gliceryna
Uprzedzając pytania - tak, gliceryna jest potrzebna. Kosztuje 2-3 złote w aptece.


Punkt wyjścia do takiej masy to:
1 łyżka wody : 1 łyżka żelatyny : 1 łyżka gliceryny
To wszystko mieszamy w misce i podgrzewamy chwilkę w mikrofalówce (aż to będzie płynne). Jak wspomniałam, jest to punkt wyjścia, ja zazwyczaj dodaję do tego jeszcze z 5-6 łyżek wody. Oto masa po wystygnięciu:



Ja gotową masę przechowuję w lodówce i jak jest mi potrzebna to tylko grzeję w mikrofali (trzeba pamiętać, żeby sprawdzić na ręce temperaturę masy, żeby sobie twarzy nie poparzyć) i nakładam na facjatkę. A potem - niech żyje kreatywność! Możecie za jej pomocą tworzyć nochale, odpadające twarze, blizny, etc. Po masie bez problemu można mazać farbami i podkładami.
Mam nadzieję, że przepis Wam się przyda! :)

3 komentarze:

  1. o super wpis. na pewno mi się to przyda!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne, będę robiła sobie rany by innych nastraszyć xD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)