wtorek, 1 lipca 2014

Marion - Zabieg laminowania (analiza składu + efekty)

Hej!
Zapraszam Was na dłuuugo zapowiadaną recenzję produktu do włosów. Chodzi o Zabieg laminowania od firmy Marion:





Analiza składu:
Aqua - woda
Cetyl Alcohol - emulgator, regulator konsystencji
Gelatin - żelatyna, tworzy film na powierzchni włosów, który odpowiednio nawilża; emulgator
Cetearyl Alcohol - regulator konsystencji, ułatwia emulgowanie
Ceteareth-20 - emulgator
Glycerin - czynnik wiążący wodę
Isopropyl Myristate - emolient
Cetrimonium Chloride - substancja poprawiająca rozczesywanie włosów, zapobiega splątywaniu, nadaje połysk, wygładza, zapobiega elektryzowaniu, ułatwia spłukiwanie preparatu, konserwant
Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej ze słodkich migdałów, nawilża
Hydrolyzed Wheat Protein/PVP Crosspolymer - hydrolizowane proteiny pszenicy, nawilża, zmiękcza, wygładza, zmniejsza elektryzowanie się włosów
Trimethylsilylamodimethicone - emolient
C11-15 Pareth-5 - emulgator
C11-15 Pareth-9 - substancja myjąca
Cyclopentasiloxane - olej silikonowy, emolient, dobrze tolerowany
Amodimethicone - emolient, łączy się z keratyną włosów i chroni je 
Dimethiconol - olej silikonowy hydroksylowany, działa wygładzająco
Hydrolyzed Keratin - substancja filmotwórcza
Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - substancja wygładzająca, nawilżająca, ułatwiająca rozczesywanie
Parfum - kompozycja zapachowa 
Pentylene Glycol - substancja rozcieńczająca, czynnik nawilżający, dobrze tolerowany
Glycerinczynnik wiążący wodę
Fructose - fruktoza, substancja nawilżająca
Urea - mocznik, substancja wiążąca wilgoć
Maltose - maltoza, substancja nawilżająca
Sodium PCA - składnik nawilżający
Trehalose - trehaloza, substancja nawilżająca
Allantoin - substancja aktywna występująca w korzeniach niektórych roślin, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, stymuluje proces gojenia się ran, silnie nawilża
Sodium Chloride - substancja wpływająca na lepkość produktu
Sodium Lactate - czynnik nawilżający, dobrze tolerowany
Sodium Hyaluronate - kwas hialuronowy, wiąże wodę i działa silnie nawilżająco
Glucose - substancja nawilżająca
Phenoxyethanol - konserwant, może działać alergizująco
Ethylhexylglycerin - komponent tłuszczowy, konserwant naturalny, ma działanie nawilżające
Methylparaben - konserwant
Propylparaben - konserwant
Methylisothiazolinone - konserwant
Citric Acid - regulator pH
Triethanolamine - regulator pH
Sodium Hydroxide - regulator pH
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach jaśminu, może uczulać
Buthylphenyl Methylpropionalskładnik kompozycji zapachowych, może uczulać
Linalool składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach konwalii, może uczulać


Produkt jest zapakowany w dwie saszetki po 10 ml, do tego jest jeszcze dołączony czepek, który jest zwinięty w foliową torebusię i doklejony do opakowania. Zawsze, kiedy go próbowałam go wyjąć z tej folii robiły mi się w nim dziury (problem rangi państwowej). Wszystko przez mocny klej, który nie tylko przyklejał foliową torebusię do opakowania, ale przy okazji czepek do torebusi (zresztą, w szamponach koloryzujących Marion jest to samo z rękawiczkami). Teraz widzę, że producent poszedł po rozum do głowy - czepek jest inaczej pakowany i po wyjęciu nie ma dziur. Produkt można nabyć m.in. w Naturach, Jasmin, Leclercach i na Allegro w cenie ok. 3 zł.

A teraz efekty (zdjęcia robione tosterem). Oto moje włosy przed laminowaniem, z natury są lekko skręcone:



Włosy po laminowaniu i wysuszeniu suszarką. Na końcówki nakładałam jedwab w płynie Green Pharmacy:



Pierwszy raz produktu użyłam w zeszłym roku, jakoś w sierpniu albo wrześniu. Miałam wtedy włosy do ramion i wystarczyła jedna saszetka, by włosy były gładkie, miękkie, sypkie, lśniące i proste. Potem kosmyki były coraz dłuższe i 10 ml przestało dawać efekty. Już myślałam, że z tym produktem jest coś nie tak, ale dałam mu ostatnią szansę. Użyłam więc obu saszetek i ponownie zachwyciłam się efektem. Prostowanie włosów mam z głowy na 4-5 dni od zastosowaniu produktu (chyba, że bardzo ciasno zwiążę włosy), nie mam też problemu z rozczesywaniem włosów (a plączą się strasznie). Jak dla mnie Zabieg laminowania od Marion to strzał w dziesiątkę i jest to jeden z moich ulubieńców.

Macie ten produkt? Sprawdza się u Was?


2 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)