piątek, 29 sierpnia 2014

Chińskie pędzle w panterkę


Hej!
Przyznam Wam szczerze, że uwielbiam chińskie centra handlowe, bo zawsze w nich coś wynajdę. Uwielbiam też panterkę, ale w niewielkich ilościach. Gdy zobaczyłam te pędzelki, nie mogłam ich nie kupić. Jedna sztuka - uwaga - 3 złote!






Ten tygrys mi się nie podoba. Kto go tu wetknął? Chyba bardzo kreatywny projektant...:D




 Porównanie z rozmiarami pędzli Hakuro:


Pędzle są wykonane z drewna, pomalowane złotą farbą i jak widać mają urocze cętki. Mam je od niedawna (2 tygodnie), ale do tej pory nie wypadł ani jeden włosek. Włosie jest syntetyczne, bardzo zbite, nie drapie. Piorę je w szamponie Baby Dream.
Wiem, że u chińczyka można nieraz trafić na buble stulecia, ale można też znaleźć coś całkiem przyzwoitego. Jestem bardzo zadowolona z tych pędzli, zwłaszcza z mniejszego. Jest bardzo precyzyjny i można nim bez problemu zaznaczyć załamanie powieki. Tym większym można wszystko rozetrzeć. Mam nadzieję, że jeszcze mi posłużą przez jakiś czas :)
Bardzo jestem z nich zadowolona i żałuję, że kupiłam tylko dwa, mogłam wziąć po 2 sztuki tego i tego. Oprócz takich, z tej samej serii były jeszcze pędzelki skośne i grzebyczki do rzęs. Ach, mam nadzieję, że jeszcze na takie natrafię! :D

Lubicie zakupy w chińczykach? Natrafiliście na coś fajnego? :D

2 komentarze:

  1. Ostatnio właśnie stwierdziłam że czas na kupno pędzli i szukam czegoś ciekawego, gdybym je spotkała w takiej cenie nie wahałabym się ani chwili :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pytanie w jakiej miejscowosci i chinczyku kupowalas te pędzle podejrzewam ze gdzieś na Załężu ale mogę się mylić proszę o odpowiedź bo chciałam zakupić

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)