środa, 27 sierpnia 2014

MIYO Transparent finish


Hej!
Zapraszam Was dzisiaj na recenzję pudru, który kompletnie się u mnie nie sprawdził i marzę, by szybko go wykończyć. Mowa o MIYO Transparent finish:




Skład:
Talc, Mica, Ethylhexyl Palminate, Zinc Stearate, Silica, Methylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Phenoxyethanol, Sodium Dehydroacetate, Dehydroacetic Acid, BHT, [+/- CI 77891, Mica, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77288, CI 77289, CI 77007, CI 77742, CI 77510, CI 75470, CI 15850 (Red 7 Lake), CI 15850 (Red 6 Lake), CI 19140, CI 42090, CI 73360, CI 45380, Parfum].

Obietnice producenta (ze strony ekobieca):

Transparent finish marki MIYO to transparentny puder sypki.
Kosmetyk skutecznie utrwala makijaż i matowi, zapobiegając błyszczeniu się skóry.
Puder dzięki sypkiej konsystencji zapewnia łatwą aplikację, a także nie pozostawia plam i smug na twarzy.
Gwarantuje utrzymanie się makijażu na twarzy przez cały dzień oraz dostosowuje się do każdego rodzaju cery.


Puder kupiłam jakoś zimą, zachęcona pozytywnymi opiniami połowy blogosfery. Kosztował 10-11 złotych w Drogerii Jasmin. Bardzo lubię sypkie pudry, a jeszcze bardziej lubię niedrogie sypkie pudry :D Niestety, ten nie sprawdził się u mnie w ogóle. Po pierwsze jego zapach jest tak mocny i odpychający, że ledwo mogę to wytrzymać. Przypomina mi to zapach babcinego pudru i babcinej torebki. No po prostu mnie wywraca, a niewiele jest kosmetyków, które odstraszają mnie zapachem. Fakt, zapach to drugorzędna kwestia, ale działanie też nie powaliło. Po jakiejś godzinie od nałożenia świecę się okrutnie, jakby mnie ktoś zalaminował. To, że muszę gdzieniegdzie dołożyć pudru co kilka godzin mnie nie przeraża, ale żeby robić to co godzinę? Dodatkowo, zimą miałam problem z cerą. Zmagałam się z miejscowymi przesuszeniami i wydawało mi się, że po tym pudrze jest jeszcze gorzej. Teraz nie zauważyłam, żeby wysuszał skórę.
Plusem na pewno jest cena i brak dwutlenku tytanu w składzie, dzięki czemu na zdjęciach twarz nie będzie biała jak po obsypaniu mąką. Fajne jest też to, że jest to puder transparentny, więc nie ma problemu z doborem koloru. Ja jednak więcej go nie kupię, bo u mnie niestety się nie sprawdza.

Miałyście ten puder? Sprawdził się u Was?


1 komentarz:

  1. Nie miałam go, ale lubię tę markę... Ale kiszka z tym pudrem :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)