środa, 13 sierpnia 2014

Papiloty z Rossmanna + efekty


Hej!
Dzisiaj zapraszam Was na krótką notkę na temat papilotów z Rossmanna, które kupiłam już jakiś czas temu. Regularna cena tego produktu to 15.99 zł, w promocji bywają o 2-3 złote tańsze. W przezroczystej kosmetyczce z suwakiem znajdziemy 30 papilotów oraz grzebyczek.

For your beauty, Papiloty z elastycznego tworzywa piankowego:



Odkąd odstawiłam prostownicę, postanowiłam nieco pobawić się włosami. Już kiedyś próbowałam ogarnąć papiloty, ale skutki były opłakane. Trochę się do tego zraziłam, bo raz przed imprezą zrobiłam sobie baranka na głowie. Potem katowałam włosy prostownicą i jakoś nie myślałam o kręceniu. Chociaż fakt, raz przed weselem postanowiłam kupić lokówkę, jednak uznałam, że rozpuszczę włosy i nie będę z siebie robić pajaca (i tak byłam pajacem w tej swojej bazarowej kiecce, ale musiałam się wtopić w tłum weselników).
Jakiś czas temu kupiłam jednak zestaw różnych papilotów i od czasu do czasu używam tych piankowych. Kiepsko mi się w nich śpi, ale efekt jest tego warty :)
Oto moje loki z wczoraj. Włosy umyłam brzozowym szamponem, potem nałożyłam Emulsję Gloria, następnie wtarłam w końcówki Serum arganowe. Na delikatnie wilgotne włosy nawinęłam papiloty, a rano je zdjęłam i przeczesałam kosmyki palcami:


Efekt bardzo mi się podoba i będę częściej robić sobie loki. Jak najdzie mnie chęć mogę w ogóle nie stylizować włosów, albo zrobić laminowanie. Papiloty to bezpieczna metoda kręcenia włosów - nie używamy ciepła, więc nie niszczymy włosów. Trzeba jednak uważać przy zakręcaniu i zdejmowaniu papilotów, bo można powyrywać sobie kosmyki. Papiloty z Rossmanna świetnie mi się sprawdzają i mam nadzieję, że posłużą mi jeszcze przez jakiś czas. Zakup był bardzo opłacalny :)

Używacie papilotów czy wolicie lokówki? 

4 komentarze:

  1. jaz zakręcam włosy na gumkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam jak do komunii mama robiła mi włosy na papiloty.... o matko, ile włosów miałam wyrwanych xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam włosy do połowy tyłka, więc u mnie zrobiły się loki do pasa :D A potem durna byłam, bo ścięłam je do ramion -_- Miałam dość suszenia ich i męczenia się z długimi... najgorsza decyzja ever

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)