wtorek, 19 sierpnia 2014

Wet N Wild Paletka Comfort Zone - swatche



Hej!
Dzisiaj zapraszam Was na pierwsze wrażenie palety Wet N Wild, która urzekła mnie już jakiś czas temu. Poleciła mi ją koleżanka na instagramie, jednak nie miałam pojęcia, jak tę paletę zdobyć, bo w końcu te kosmetyki są prawie niedostępne w Polsce. Z pomocą przyszła mi M., która przysłała mi to oto cudeńko za co serdecznie jeszcze raz dziękuję!

Wet N Wild, E738 Comfort Zone:




 Swatche (lewy rząd na górze, prawy na dole). Cienie bez bazy:


Popatrzcie, jak ten ostatni cień pięknie opalizuje! Omomom :D

Jestem zachwycona tą niepozorną paletką. Kolory są piękne, pigmentacja powala, a duochrom to cud, miód, malinka! Nie mogę się doczekać, kiedy wymaluję się tymi cieniami. Ach, dlaczego w Polsce nie ma tych kosmetyków w drogeriach?

Miałyście coś z tej firmy? Lubicie takie kolorki?

4 komentarze:

  1. bardzo ładna kolorystyka! i fajnie, że są podpisane do czego je można użyć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że ta marka jest takim amerykańskim odpowiednikiem naszego Wibo. No wiesz, w ich wersji, że mamy ambasadora-celebrytę (Fergie), spory asortyment, ale ceny bardzo niskie i niezbyt się wychylamy. I nasze produkty mają różną jakość, niektóre są wspaniałe, niektóre okropne. I trzeba robić research, żeby wiedzieć co kupić, a na co nie warto wydawać nawet tych kilku dolców.
    Bo właśnie na tym polega niepozorność tej palety że kosztuje chyba 5 czy 6 dolców. A jest wspaniałej jakości. Cienie w załamaniu zebrały mi się tylko raz, gdy nałożyłam je bez bazy w chyba 30 stopniowy upał (co ja myślałam). Ich aplikacja to przyjemność. Jest chyba najlepiej 'zbudowana' ze wszystkich palet z tej serii, nie dość, że można tylko nią wykonać pełny 'look' na oku, to jeszcze każdy cień można łączyć z każdym i uzyskać efekty od bardzo delikatnego, do wieczorowej kocicy. Dorzucić do tego tylko matowy jasny cień do rozświetlania i czerń, i mogłabym używać tylko tego, non stop. Ten duochrom to mój ulubieniec i czuję, że pierwszy mi się skończy. Gdy tylko mogłam, używałam go w każdym makijażu w zewnętrznym kąciku przez cały maj, czerwiec i lipiec. Świetnie wygląda z obydwoma cieniami opisanymi 'eyelid' oraz z tą najjaśniejszą zielenią.
    Dla porównania mam również ich paletkę 'Metropolitan nights' i jestem o wiele mniej zadowolona. Biel mało napigmentowana, z żółtego widać tylko złoty brokat, brokatowa czerń wygląda ładnie tylko w pudełku, na oku błysk znika i tak jego matowy odpowiednik strasznie ciężko się blenduje. Jedyny plus to śliczny, neutralny jasnoszaro-khaki (nie umiem tego opisać). Nawet między sobą w jednej paletce różnią się jakością.
    Mam tez dwie szminki. Jeden matowy mocno ciemny burgund - Cherry bomb, która tak ci się podobała. No ale wiadomo jak to matowa szminka, mocno wysusza i jest raczej na sesję/występ/wyjście, gdzie jest się dosyć krótko, żeby nie dawała dyskomfortu. I zauważyłam, że 'zżerając' się, robią się jaśniejsze plamy. Druga to Cashmere - ciekawy, trudny do opisania kolor. Ciemny brąz/ gorzka czekolada z miedziano-srebrnawym błyskiem. Bardzo ciemna. rodzina stwierdziła, że wyglądam w niej trupio, ale mi się podoba. Dosyć szybko się zjada, bo jest bardzo kremowa.
    Do tego mam trzy lakiery - brokatowe top coaty, ale ich nie używam, bo nie lubię tego typu lakierów, ciężko się zmywają.
    Jak następnym razem ciotka będzie przysyłała coś ze Stanów, to zastanawiam się nad kolejnymi kilkoma perełkami od nich. Mają trio, w którym są 'podróbki' cieni maca, w tym satin toupe. I może czarna szminka, żeby zaszaleć. I podobno mają jakiś świetny rozświetlacz. A do tego drugi 'comfort zone' dla mojej przyjaciółki, bo tez jej się bardzo spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cienie całkiem fajne, ten ostatni jest piękny !! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi podoba się ten zielony kolor :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)