niedziela, 14 września 2014

Dzienniczek pielęgnacji włosów #3


Hej!
Najwyższa pora na kolejny Dzienniczek pielęgnacji włosów, tym razem w trzeciej odsłonie. Bez zbędnego gadania zapraszam do czytania i oglądania zdjęć :) Weźcie tylko coś do picia :D

4. września 2014 - czwartek
Na godzinę przed myciem wmasowałam w skalp kozieradkę. Następnie umyłam włosy szamponem Elseve Total Repair, na długość na 20 minut nałożyłam maskę Kallos Keratin. W końcówki wtarłam Kurację z olejkiem arganowym z Marion. Jak zwykle po Kallosie, włosy były niesamowicie sypkie i miękkie.

5. września - piątek
Ponownie pielęgnację zaczęłam od wtarcia kozieradki (na ponad godzinę przed myciem), natomiast na resztę włosów zrobiłam maseczkę z olejem rycynowym, żółtkiem i cytryną. Po 30 minutach zmyłam wszystko szamponem Brzozowym Malwa. Końcówki zabezpieczyłam Kuracją z olejkiem arganowym Marion.

7. września - niedziela
Jak to zwykle w niedzielę, zrobiłam maseczkę drożdżową na skalp (z Emulsją Gloria oraz Olejkiem łopianowym GP), a na długość znowu maskę z olejem rycynowym. Trzymałam to wszystko pod czepkiem 40 minut i zmyłam Szamponem 2w1 Alterry. Na końcówki nałożyłam Smoothing shine oil Keratin Protein Hask. Jakoś po tych eksperymentach z olejem rycynowym jestem średnio zadowolona, włosy były jakieś takie nie bardzo... No nic, będę dalej testować :D
Niedzielne włosy w domu:
Niedzielne włosy na spacerze:
Widać, że moje włosy są niezbyt szczęśliwe po tych maseczkach :D No i niestety, ale farba już się wymywa. To i tak długo, bo mam ją już ze 3 tygodnie :) Cóż, wygląda to jak wygląda, minie jeszcze sporo czasu, zanim to wszystko będzie dobrze i zdrowo wyglądać. Pod koniec tego miesiąca idę podciąć końcówki do ulubionej fryzjerki :)

8. września - poniedziałek
Na noc wmasowałam w skalp kozieradkę.

9. września - wtorek
W skalp ponownie wmasowałam kozieradkę, a na długość nałożyłam olej Dabur Amla. Po godzinie zmyłam go szamponem Alterra 2w1, na skalp nałożyłam Eliksir ziołowy GP, a na końcówki Kurację arganową Marion.

11. września - czwartek
Umyłam włosy szamponem Isana Urea, a na długość nałożyłam Maskę z glinką Ghassoul Bingo Spa. Z racji braku czasu trzymałam ją na włosach kilka minut. W skalp wmasowałam Eliksir ziołowy GP, a końcówki zabezpieczyłam Velvety oil Rose Litchi od Baija.

12. września - piątek
Włosy umyłam szamponem Brzozowym Malwa, a następnie nałożyłam na nie odżywkę Garnier Oleo Repair (achhh ten zapach!).Na skalp wmasowałam tradycyjnie już Eliksir ziołowy GP. Z racji tego, że zostałam sierpniową testerką Marion (sierpniową, ale testuję we wrześniu... to dłuższa historia :D), do pielęgnacji włączyłam Jedwabną kurację Natura Silk oraz Olejki orientalne migdały i dzika róża (na końcówki). Tego dnia załapałam jakiś włosowy kryzys (och, żeby człowiek miewał tylko takie problemy!).

Włosy z samego rana w sobotę. Po całej tej piątkowej mieszance były bardzo miękkie, chyba to widać :)

14. września - niedziela
Na skalp nałożyłam ulubioną drożdżową maseczkę (z Emulsją Gloria i Olejkiem łopianowym GP), a po 40 minutach umyłam włosy szamponem Brzozowym Malwa. Następnie nałożyłam odżywkę Oleo Repair z Garnier, a po zmyciu zrobiłam jeszcze kąpiel Ocet z malin z Marion. Na wilgotne włosy wmasowałam Jedwabną kurację z Marion, a na końcówki Olejki orientalne migdały i dzika róża (Marion). Achhhh, uwielbiam tę drożdżową maseczkę - włosy u nasady są takie mięciutkie!


Jeżeli chodzi o zakupy - część rzeczy pokazywałam w tej notce. W międzyczasie dotarła też do mnie paczka z firmy Marion, w której były 3 produkty do włosów (+ 2 maseczki do twarzy). Olejek orientalny już miałam, tylko w innej wersji, maseczkę też - ale chętnie znowu ją sobie nasadzę na łeb. Ten jedwab jest całkiem niezły :)

I to na tyle. Miałyście coś z tych produktów? Jak tam Wasza pielęgnacja? :)

22 komentarze:

  1. Też bardzo polubiłam drożdżową maseczkę, najfajniej sprawdza mi się na skalpie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z tego szamponu z malwy jesteś zadowolona? bo widziałam go u siebie

    OdpowiedzUsuń
  3. mam maskę elseve total repair jest świetna - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele osób zachwala Kallos- może w końcu i ja się na niego skuszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo dobre i do tego jest w czym wybierać, więc może znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
    2. i ceny ich masek są bardzo przystępne :)

      Usuń
  5. Lubię kosmetyki do włosów Marion, obecnie stosuję malinową odżywkę z tej firmy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje wlosy ostatnio maja gorsze dni :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś na innym blogu widziałam fajny przepis na wcierkę m.in. z nasionami kozieradki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję samą kozieradkę na skalp, ale obawiam się, że będę musiała zakończyć kurację.

      Usuń
  8. Bardzo dbasz o włosy:) nie znam chyba żadnego z tych kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo zniszczone, dlatego dbam :) Wszystkie te kosmetyki są dość popularne w blogosferze, przewijają się na wielu blogach :)

      Usuń
  9. bardzo lubię tą maskę Kallos ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zazdroszczę systematyczności. Moje włosy byłyby mi za to wdzięczne, doskonale to wiem, a mimo wszystko nie mogę się zmotywować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie dlatego prowadzę ten dzienniczek, by motywować siebie i innych. Gdybym sobie tego nie zapisywała, skończyłoby się na odżywce raz w miesiącu :D

      Usuń
  11. Jedwab z Mariona jest całkiem dobry;). Jestem bardzo ciekawa tej 60 sekundowej maseczki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubię olejki z Mariona :) są tanie, w małych buteleczkach, więc nie zdążą się zepsuć zanim je zużyję i można je wszędzie zabrać :) a przez to, że jest ich tak duży wybór, każdy może popróbować, co się sprawdza na jego włosach.

    P.S. podoba mi się forma dzienniczkowa spisywania włosowej pielęgnacji, fajnie to wymyśliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie jestem na bieżąco z Twoimi postami :( szkoda, że nie dorzuciłaś w tym poście odnośników do poprzednich części tej serii postów ;) I jeśli pozwolisz wypowiem się o Twojej notce:
    Zazdroszczę czasu i chęci na prowadzenie takiej pielęgnacji. Kallos Keratin to maska, która mnie zainteresowała, ale na razie muszę zużyć Kallos Latte i Kallos Vanilla ;p
    Szampon Elseve Total Repair dość wysoko w składzie posiada silikon, ja akurat mam już lekko zryte na pkcie silikonu w szamponach i unikam go jak ognia. Mam wrażenie, że silikon w szamponie powoduje szybsze przetłuszczanie się włosów, są bardziej przyklapnięte.
    Alterra to firma, o której mi przypomniałaś :) za co Ci dziękuję, bo z tego co kojarzę mieli całkiem fajną odżywkę z granatem ;)
    Co do samych zdjęć włosów... wyglądają jakby tworzyły się lekkie strączki, może to nadmiar stosowanych kosmetyków a może po prostu nie przeczesałaś ich bezpośrednio przed zrobieniem zdjęcia i były czesane wiatrem??...a może to po prostu wina zdjęcia??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po to są etykiety i wyszukiwarka, by móc szybciej znaleźć posty - nie widzę sensu dodawania odnośników, bo w pewnym momencie będzie to sam spis treści.
      Nie mam wcale tak wiele czasu, ale myślę, że najwyższa pora zadbać o włosy. Szampon Elseve ma silikony, owszem, ale mam go trochę i jakoś muszę zużyć. U mnie nie robi szkód.
      Co do zdjęć - ja "strączków" nie widzę. Nie uważam też, by był to nadmiar kosmetyków, zwłaszcza przy tak zniszczonych włosach, gdzie jakakolwiek farba wytrzymuje raptem 2-3 tygodnie. Włosy w ciągu dnia rozczesuję dłonią, szczotka wyrywa mi włosy. Szczotkuję je tylko po myciu, kiedy mam odżywkę, maskę.
      pozdrawiam.

      Usuń
  14. Oczywiście szanuję Twoje zdanie na ten temat, Twój blog = Ty decydujesz :)
    Aaa to może właśnie dlatego tak odebrałam je na zdjęciu (bo włoski czeszesz dłonią w ciągu dnia), moje podobnie wyglądają jak ich co jakiś czas nie przeczeszę ;)
    Współczuję takiego stanu włosów :( i oczywiście życzę szybkiej poprawy ich kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, przyda się - włosy po prostu muszą odrosnąć, a to co mam muszę jakoś doprowadzić do jakiegoś pozornego ładu. Nienawidzę czesać włosów i nawet TT nie pomaga. No nic, wygląda to jak wygląda, mam nadzieję, że kiedyś na fotkach będzie widać poprawę :)

      Usuń
  15. ale różnorodna pielęgnacja :) ja ostatnio się rozleniwiłam :( koziaradke wcieralam przez około 3 tyg ale odstawiłam ze względu na jej zapach, no i troche z lenistwa.. :( ale kilka bejbików zdążyło sie wychodować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)