czwartek, 4 września 2014

Ulubieńcy wakacji 2014 - kolorówka



Hej!
Zapraszam Was dzisiaj na post z ulubieńcami wakacji. Postanowiłam podzielić to wszystko na kilka kategorii, żeby nie przynudzać fotkami :D Dzisiaj pokażę Wam kolorówkę. Co prawda nawiedziła nas fala upałów i niewiele się malowałam, jednak czasem miałam makijaż. Oto moi ulubieńcy!


Dwie pomadki: Tint Ladycode by Bell, która daje delikatny kolor. Niestety nie jest już dostępna, można było ją kupić jakiś czas temu w Biedronce. Słodko pachnie i nawilża usta.
Pomadka NYC 420 Mousse - niestety, ostatnio rozwaliła mi się w torebce, opakowanie pękło i nie mogę jej zabierać ze sobą. Nie wysusza ust, pasuje do każdego makijażu i do tego kosztuje śmiesznie mało - 2.99 zł.


Puder ryżowy Paese staram się oszczędzać, chociaż jest bardzo wydajny. Lubię go, bo matowi na długie godziny. Jest to zdecydowanie mój ulubiony puder.  Daily Defence Cream z Ladycode by Bell dopadłam jakiś czas temu w Biedronce. Jest to lekki fluid, może nie ukryje wszystkich niedoskonałości, ale nie robi maski na twarzy. Z kolei Lekki krem-baza Satin mat z Celii to ideał pod makijaż. Pisałam już o nim nie raz na blogu i na razie nie zamierzam mieć innego kremu-bazy pod makijaż :)


Na początku wakacji najczęściej sięgałam po Nude make up kit od Lovely. Jest to paletka warta uwagi, chociaż najjaśniejsze cienie nie są dobrze napigmentowane. Pozostałe są bardzo ładne i najczęściej z tych ciemniejszych na moich powiekach gościły dwa brązy (drugi i siódmy od prawej strony). Potem uzależniłam się totalnie od paletki Wet N Wild Comfort zone i wciąż jestem nią zachwycona. Ostatnio tylko jej używam. Znalazłam też idealny cień do wyrównania kolorytu powieki - jest to Pierre Rene 147 Pastel nude. Miałam wcześniej cielisty cień z My Secret (czyli Pierre Rene dla Drogerii Natura) i był tragiczny. Ten trzyma się na bazie przez cały dzień i nic złego się z nim nie dzieje. Z kolei Clinique High Impact Mascara to nowość w mojej kosmetyczce, którą mam od niedawna. Tusz daje widoczny, ale nienachalny efekt, jestem bardzo z niego zadowolona. Ja posiadam co prawda miniaturę, ale pełnej wersji nie kupię - za drogo!


To moi makijażowi ulubieńcy tegorocznych wakacji. Miałyście coś z tych produktów?

5 komentarzy:

  1. lubiłam ta bazę pod makijaż Celi :) teraz mam też świetny fluid z niej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pastel nude uwielbiam! Lubię też paletkę Lovely, dzięki, że mi o niej przypomniałaś - ostatnio leży sobie bezczynnie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio w swoim rossmanie zauważyłam tę paletkę Lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja z racji akcji Make a dent rzuciłam w kąt wszelkie palety, ale lubię tę od Lovely.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)