sobota, 6 września 2014

Ulubieńcy wakacji 2014 - pielęgnacja twarzy, ciała i włosów



Hej! 
Zapraszam Was dzisiaj na drugą część moich ulubieńców wakacji. Nie ma tego co prawda dużo, ale może znajdziecie coś dla siebie :)



Od kilku miesięcy nieprzerwanie katuję płyn micelarny BeBeauty. Idealnie rozprawia się z makijażem. Używam go zazwyczaj do zmywania makijażu oczu. Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc Ziaji to moje niedawne odkrycie. Na początku myślałam, że nic nie daje, ale po pewnym czasie widać, że złuszcza. Mgiełka chłodząca Beauty Formulas chłodziła moją twarz w największe upały. Używam jej też pod makijaż, pryskam przed nałożeniem kremu nawilżającego.

Z szafki wygrzebałam nieco zapomniany przeze mnie Złoty peeling-masaż drenujący z Eveline. Stosowałam go przed goleniem, bardzo dobrze wygładza nogi. W działania wyszczuplające nie wierzę (że w sensie, że peeling zdziera cellulit? :O). Polubiłam się też bardzo z Balsamem do ciała pod prysznic (Eveline). Jestem zbyt leniwa, by czekać na wchłonięcie się zwykłego balsamu :D Ten dobrze się sprawdza i ładnie pachnie. Żele pod prysznic z Isany uwielbiam, najczęściej wybieram te o słodkim zapachu. Dobrze myją i kosztują niewiele.


Eliksir ziołowy Green Pharmacy to preparat o dobrym składzie. Zauważyłam, że po nim zaczęły mi wyrastać nowe włosy. Odżywkę Aussie 3 minute miracle odkryłam przypadkiem. Wygładza i sprawia, że włosy są bardzo mięciutkie. Kuracja z olejkiem arganowym 7 efektów od Marion oraz Hask Keratin Protein smoothing shine oil to dwa ulubione produkty to zabezpieczania końcówek. Polecam oba :)



Szampon-żel pod prysznic Alterry kupiłam przez przypadek, ale uznałam, że przyda mi się do codziennej pielęgnacji. Plusem dla wrażliwców będzie to, że jest to produkt bezzapachowy. Dobrze radzi sobie z olejem Bio Amla, który skradł moje serce. Włosy są błyszczące, miękkie i pięknie pachną. Olejek zawiera parafinę, więc nie nada się dla wszystkich.


Krem do rąk DeBa to mój ulubieniec jeśli chodzi o pielęgnację dłoni. Ma bardzo dobry skład i pięknie pachnie. Do niedawna był dostępny w Biedronkach, teraz już rzadziej go widuję.


Do kąpieli stóp używałam Soli do kąpieli BeBeauty. Bardzo dobrze zmiękcza skórę i przygotowuje do dalszych zabiegów. Trochę nie trafiłam z zapachem, ale nie ma tragedii.

Miałyście coś z tych produktów?

13 komentarzy:

  1. Ostatnio odkryłam żele Isany, są boskie, a te zapachy, mniam... :) Lubię też micel z BeBeauty oraz krem z Ziaji, chociaż ja nie widzę złuszczania... Od dawna poluję też na Amlę, ale jestem bardzo leniwa, jeżeli chodzi o olejowanie, dlatego póki co odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowanie jest super. Też mi się nie chciało, ale dla tego efektu warto się pomęczyć :)

      Usuń
  2. A u mnie ciągle te kremy są w Biedronce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie były długo, a teraz wszystko porozwalane i porozlewane jak już ;/ Ale mam jeden w zapasie :D

      Usuń
  3. Nie wiem czemu, ale coś w zapachu tego płynu micelarnego lekko mnie drażni. Nie żeby nie móc go używać, ale... i tak do demakijażu wolę ten żel micelarny z biedry. Fajnie pracuje z tą szczotką do twarz. A na wodoodporny tusz dwufazówka z ziaji. Chociaż muszę znaleźć coś czym szybko zmyję eyeliner w żelu i nie zostawię szarych plam wokół oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jakiś kosmetyk jest ciężko zmywalny, to polecam wazelinę, albo naturalne olejki (np. oliwka Hipp). Nie podrażnia i zmywa wszystko :)

      Usuń
  4. płyn micelarny i balsam pod prysznic bardzo lubię :) a krem z Ziaji i kuracja mariona czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo... myślę, że musiałabym bardziej zainteresować się tym kremem z kwasem migdałowym z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam żel Isana i to dokładnie ten Violet Passion i pokochałam go na maksa :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie ten eliksir z GP się nie spisał,nie dość że przesuszył mi włosy choć używałam go jak mi się wydawało tylko na skalp to nie zauważyłam poprawy w kondycji moich włosów :/
    natomiast micelek z bedronki także lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam płyn micelarny z Biedronki i aktualnie jestem w fazie testowania tego kremu złuszczającego z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. taaak, złuszczanie działa dopiero po czasie. nie miałam nic z ulubiencow Twoich :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)