środa, 1 października 2014

Isana Olejek pod prysznic

Hej!
Dzisiaj mam dla Was recenzję w miarę nowego produktu na półkach w Rossmannie i będzie to Olejek pod prysznic firmy Isana.
Swoją buteleczkę nabyłam za 5.99 zł w Rossmannie (często bywa w promocji). Skusił mnie skład no i oczywiście sama nazwa - olejek pod prysznic. Jak to ładnie brzmi! Stwierdziłam, że to na pewno coś, co dobrze mnie nawilży. Akurat wykończyłam balsam pod prysznic z Eveline, więc olejek od razu zagościł w mojej łazience. Dziwny jest to produkt, oj dziwny i służy do tylu rzeczy - natłuszcza, pielęgnuje, chroni przed wysuszeniem! Wszystko pięknie i ładnie, jednak jakoś nie zauważyłam spektakularnego efektu. Tak czy owak musiałam wspomagać się oliwką. Do tego, niestety, pokonał mnie zapach tegoż olejku. W opakowaniu mi nie przeszkadzał, ale pod prysznicem trochę mnie wywraca. Czytałam u innych dziewczyn, że czują rybę i tran - ja ryby nie czuję, ale jest to zapach jakiś taki nieświeży, nieprzyjemny i męczący. Ten produkt nie jest dla mnie i nie mogę się doczekać, aż go zużyję.

Miałyście ten olejek? Jak się u Was sprawdza?

p.s. - notka dodała się automatycznie, bo siedzę w pociągu :) Losowanie postaram się zrobić jutro lub pojutrze :)

5 komentarzy:

  1. nie lubię olejków pod prysznic, więc na pewno sie nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja lubię olejki i ten na pewno kiedyś wypróbuję ;) ale, że moje żelowe zapasy to obecnie 21 sztuk to na razie się nie skuszę..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię ten olejek, nawet nie przeszkadza mi jego zapach, choć faktycznie, jest okropny... Czytałam gdzieś, że fajnie sprawdza się jako szampon na włosach, ale jakoś boję się go użyć w tym celu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. skoro zapach nie ładny to raczej się nie skuszę ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko, a ja się na niego tak napalałam :D Zapach tranu lub nieświeżości mnie nie zachęca :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)