sobota, 15 listopada 2014

Eveline Złoty peeling-masaż drenujący

Czeeeeść!
Mam dzisiaj dla Was recenzję peelingu firmy Eveline. Przyznam się bez bicia, że do kosmetyków tej firmy podchodzę dosyć sceptycznie. Wszystko dlatego, że opakowania mają tyle informacji, że nie wiadomo, na co spojrzeć. Te etykiety aż krzyczą: 10w1! Nawilża! Wygładza! Ujędrnia! Złoto! Kompleks szwajcarski! etc.... Serio, ale mnie to nie zachęca. Co prawda kilka produktów z Eveline już miałam, ale zawsze jakoś tak "ciężko" mi się kupuje te kosmetyki. Bohatera dzisiejszej notki dostałam ponad rok temu na spotkaniu blogerek i dziś czas na jego recenzję.

Eveline, Slim Extreme 4D, Złoty peeling-masaż drenujący z kofeiną


Od razu zaznaczę, że nie spodziewałam się po tym peelingu cudów. Dla mnie peeling musi po prostu zdzierać martwy naskórek i ładnie pachnieć (przynajmniej tak, żeby mnie nie wywróciło :D). Ten kosmetyk pachnie bardzo przyjemnie, tak delikatnie i nienachalnie. Ma konsystencję musu w złotym kolorze i z drobinkami brokatu, które nie pozostają na skórze. Działanie ma bardzo dobre, bo radzi sobie z martwym naskórkiem bez żadnego problemu. Drobiny peelingujące są niewielkie, ale jest ich dużo - producent nie pożałował! :D Nie zauważyłam jednak nawilżenia czy ujędrnienia. Nie rozpaczam nad tym, bo dobrze mi się żyje z moim cellulitem. Nie jest wystawiany na widok publiczny, zakrywam go workiem po ziemniorach i nie ma tragedii.
Jestem zadowolona z tego peelingu i na pewno kiedyś do niego wrócę. Produkt kosztuje ok. 16 złotych.

Miałyście ten peeling? :) Macie inne zdzieraki godne polecenia?

5 komentarzy:

  1. Ja mam peeling Eveline 3D (taki w zielono-turkusowej tubce- nie umiem inaczej określić tego koloru). Jest dość gruby, jednak nie tak gruby jak peeling cukrowy i fajnie oczyszcza skórę :) Kupiłam kiedyś na promocji, bodajże za 10zł, inaczej pewnie bym się nie skusiła albo wybrałabym coś innego, byle tylko "zdzierało" martwy naskórek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak chcesz peelingu, który będzie ładnie pachniał i nawilżał skórę, to polecam peeling cukrowy Farmony Tutti Frutti mango i brzoskwinia :D

      Usuń
    2. Też lubię ten peeling, brzoskwiniowy zapach tego produktu jest obłędny. :P

      Usuń
    3. Będę musiała wypróbować Farmonę. Zawsze mi jakoś na nią pieniędzy szkoda :D Lubię jeszcze Peelingi Joanny, też ładnie pachną :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)