poniedziałek, 24 listopada 2014

Farbowanie z Marion revOILution

Cześć!
Zapraszam Was dzisiaj na efekty koloryzacji nową farbą do włosów firmy Marion. Nowość wypatrzyłam już jakiś czas temu, ale nigdzie nie mogłam jej znaleźć. Z pomocą przyszła gazetka Natury, gdzie zauważyłam farbę za 5 zeta (bez promocji za 6). Kupiłam dwie żeby spokojnie starczyło na całe włosy (dobrze zrobiłam, bo część wywaliłam sobie na spodnie :D) i przystąpiłam do koloryzacji. Oto opakowanie i skład.


Marion, revOILution 120 Burgund
Nie testowałam wcześniej żadnej farby z olejkami i byłam ciekawa tej. Pierwsza rzecz, jaka mi się rzuciła w oczy to to, że olejków jest tyle, co kot napłakał (po kompozycji zapachowej) :( No ale nie zniechęciło mnie to, bo jak już chcę coś przetestować, to przetestuję :D Rozrobiłam mieszankę, dodałam kilka kropel olejku arganowego i nałożyłam to wszystko na łeb na ok. 40 minut. Następnie spłukałam farbę, umyłam włosy szamponem aloesowym Rosa i na chwilę nałożyłam jeszcze Emulsję Gloria. Potem wysuszyłam włosy suszarką.
O ile zapach farby nie przeszkadzał mi przy farbowaniu, tak potem nie mogłam wytrzymać. Nie pomógł szampon i odżywka, włosy musiałam związać w koczek na środku głowy (czego nienawidzę), żeby tylko nie czuć tego zapachu.
Dzisiaj rano wciąż mnie dusiło (dosłownie! nie dość, że mnie wywraca, to jeszcze dusi), więc na skalp nałożyłam maseczkę drożdżową, a na długość maseczkę kakaową. Włosy umyłam szamponem Alterra Papaja i Bambus, końcówki zabezpieczyłam Kuracją z jedwabiem i Olejkami orientalnymi z Marion. Ten duszący zapach chemii wciąż czuć, ale jakoś muszę się przemęczyć :(

Oto włosy dzisiaj. Przepraszam za ten rozwiany kosmyk, nie miałam asystenta do poprawiania włosów, a sama nie mogłam ogarnąć :D
 Zdjęcie z lampą odbitą od sufitu + dyfuzor
Tak naprawdę kolor widać dopiero pod światło - wyszedł burgund. Jestem średnio zadowolona, bo myślałam, że kolor będzie bardziej wyrazisty, a tak jest tylko burgundowy połysk. Farby raczej nie kupię ponownie ze względu na ten duszący zapach. Miałam już wcześniej inne farby i pierwszy raz mi sie zdarzyło, żeby mnie aż tak dusiło :|

Miałyścię tę farbę? Macie inne farby godne polecenia? :)

7 komentarzy:

  1. chyba producent nie do końca pomyślał o formule tego produktu. Po twojej opinii wnioskuję, że chyba nie ma gorszego zapachu przy farbowaniu ;) ja ostatnio postawiłam na szamponetkę z Marion ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest strasznyyyy i wciąż mnie dusi. A szamponetki z Marion nawet lubię :)

      Usuń
  2. Nie farbuję włosów, więc ciężko mi ocenić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że ładnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne krycie :), ja ostatnio używałam Syoss Oleo Intense ale uzyskałam średni efekt :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)