poniedziałek, 10 listopada 2014

Krem do rąk Creightons

Hej!
Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją kremu do rąk, który dostałam od Martyny z bloga WingsOfEnvy. Jak tylko wykończyłam mego ulubieńca z DeBy, zabrałam się za to mazidło.

Creightons, Age defy, Daily protection Hand Cream

Przyznam szczerze, że często zdarza mi się zapomnieć o kremie do rąk, ale i tak jest lepiej niż jeszcze jakiś czas temu. Jak zapomnę o posmarowaniu dłoni w ciągu dnia, to na pewno nakremuję się na noc, więc nie jest tak źle.
Konsystencja kremu nie jest ani zbyt gęsta, ani zbyt lejąca - taka w sam raz. Ciężko mi opisać zapach, ale zaznaczę w tym miejscu, że zapach jest :D Mnie tam osobiście nie przeszkadza.
Działanie mazidła jest spoko, ale nie daje efektu wow. To po prostu taki krem do stosowania na co dzień, np. po umyciu rąk. Bardzo szybko się wchłania, jednak nie jest zbyt treściwy, żeby używać go na noc. Zresztą, nawet nazwa wskazuje na to, że jest to krem do codziennej pielęgnacji.
Nie mam pojęcia, ile ten krem kosztuje, ale jakby wpadł Wam w łapki gdzieś na zagranicznych wojażach, to warto wypróbować :)

Jakie są Wasze ulubione kremy do rąk? :)

10 komentarzy:

  1. Ja miałam ulubiony z Rossmana, typowy rosmanowy - ale wycofali :( A tak pięknie pachniał (chyba Synergen był)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze względu na to, że mojej skóry prawie nic nie wysusza stosuję zwykle ładnie pachnące kremy do rąk :) Obecnie mój ulubieniec to Fresh sparkling snow z Bath&Body Works. Pachnie obłędnie i na nadchodzącą zimę idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki z Bath & Body Works są cudowne jeśli chodzi o zapachy :)

      Usuń
  3. Krem do rąk to kosmetyk, którego używam najczęściej. Mam zawsze minimum 2 kremy- jeden do użytku domowego, którego używam zawsze przed snem i po jakichś porządkach, kiedy skóra się trochę przesuszy, a drugi mam zawsze w torebce i nakładam go po wyjściu z domu/przyjściu w jakieś miejsce, żeby zabezpieczyć dłonie przed działaniem środowiska zewnętrznego i zimna. W domu mam zawsze krem z Isany (taki czerwony, z mocznikiem- ma nieprzyjemny napis "urea",ale działa świetnie, bo mocznik idealnie sprawdza się w roli nawilżacza:D) a w torebce mam akurat Neutrogenę z maliną nordycką, bo opakowanie jest dość małe i się mieści w torbie ;P Polecam oba, warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam nabyć Isanę z mocznikiem - mnie ten składnik nie odstrasza :D Mam krem do stop z mocznikiem i jest mega. Na razie mam w zapasie krem DeBy, więc nie będę nic kupować :D

      Usuń
  4. Ja uwielbiam różne kremy do rąk. Teraz używam z Neutrogena z maliną nordycką, ale powoli mi się kończy, więc trzeb znaleźć jakiegoś zastępcę. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja osobiście bardzo lubie krem nivea błyskawicznie nawilzajacy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie widziałam tego kremu, dla mnie mógłby być zbyt słaby.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)