czwartek, 13 listopada 2014

Maseczka drożdżowa na porost włosów

Hej!
Dawno nie było niczego włosowego, więc najwyższa pora na post o pielęgnacji włosów! Wiem, że niektóre czytelniczki się stęskniły za moimi kłaczkami, więc dzisiaj je pokażę ;) Zmobilizowałam się i w końcu cyknęłam im zdjęcie, a przy okazji napiszę o ulubionej maseczce na włosy :)
Maseczkę drożdżową na skalp odkryłam oczywiście dzięki blogom. Nieco ją zmodyfikowałam, ale drożdże wciąż w niej są :) Pierwszy raz zrobiłam ją pod koniec sierpnia i nadal stosuję. Jest moją ulubioną maską na skalp :) Oto przepis!
Maseczka drożdżowa na skalp
2 łyżeczki drożdży
3 łyżeczki Emulsji Gloria (oczywiście może być to inna odżywka - byle bez silikonów)
2 łyżeczki Olejku łopianowego Green Pharmacy (oczywiście może to być inny, lubiany przez Wasze włosy olejek)
1-2 łyżeczki Serum wzmacniającego Anna (opcjonalnie)

Wychodzi taka papka :)
Następnie mieszankę wmasowujemy w skalp, nakładamy czepek i trzymamy 40-60 minut. Potem zmywamy ulubionym szamponem.
Tak prezentują się włosy. Ostatni raz pokazywałam je Wam w październiku po wizycie u fryzjera (link do notki). Wyglądają nieco lepiej, ale wszystkie zniszczenia nie zostały ścięte. Na zdjęciu tuż po maseczce z żółtkiem i miodem, po umyciu i wysuszeniu:
Jeżeli chodzi o samą maskę - lubię ją bardzo i czuję, że włosy lepiej rosną :) W ogóle lubię te drożdże trzymać na łbie... Chyba się od tego uzależniłam :D Dodam jeszcze, że Olejek łopianowy GP najlepiej sprawdza mi się w tej właśnie masce. Stosowałam go solo ze 3 razy i fakt, wiem, że to mało, ale jakoś nie podobało mi się wcieranie samego oleju w skalp. Wolę go dolać do maski i jest git majonez :)

Na koniec pokażę Wam moje skromne zakupy z Drogerii Natura - dostałam pieniążka i postanowiłam zakupić farbę Marion i Zabieg laminowania:

Stosowałyście tę maskę? Macie sprawdzone maseczki na skalp? :)

18 komentarzy:

  1. Też kiedyś robiłam maseczki z drożdży :D U mnie wyglądało to tak: drożdże, żółtko jaja, parafina kosmetyczna, zawinąć w ręcznik i iść spać. Niestety, mój chłopak nie wytrzymywał tego smrodku z rana, jaki bił od mojej głowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na noc bym chyba nie dała rady niczego wsmarować :D Mój to już się przyzwyczaił do różnych dziwnych zapachów :D

      Usuń
  2. Nie stosowalam tej maski, emulsje z Glorii mam i lubie, laminowanie z Marion tez testowalam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Laminowanie z Marion, jak mi tego brakuje! Tu w Poznaniu nie mam nigdzie blisko Natury, a jak jestem w domu, to szkoda mi czasu na zakupy... ale muszę się w końcu zmobilizować.
    Tak samo muszę się chyba w końcu zmobilizować do powrotu do picia drożdży (inaczej włosy mi nie urosną :( niestety), więc może przy okazji kiedyś zrobiłabym sobie taką maskę jak Ty (olejek z GP też mam), jakaś odżywka bez silikonów też się znajdzie :) A zapach drożdży na włosach nie zostaje po niej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie masz gdzieś tam Leclerca? Tam też są Laminowania i masa rzeczy z Mariona. Albo może na mapie sprawdź, gdzie są dostępne ich kosmetyki :)
      Czasem zapach drożdży zostaje, ale wtedy pryskam się wodą różaną. Zazwyczaj używam szamponu z Alterry i to jakby neutralizuje zapach :)

      Usuń
  4. Ja drożdże kiedyś piłam na porost, na samą myśl o tym okropnym smaku dostaję palpitacji serca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, o nie, bleee. Podziwiam! Ja bym nie dała rady :D

      Usuń
  5. Muszę wypróbować tą maseczkę :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak się sprawdza u Ciebie :)

      Usuń
  6. Maseczki na porost włosów nie potrzebuję, bo z tym nie mam problemu, ale skoro ta jest drożdżowa, to działa dobrze na tłuste włosy. :)
    Pewnie spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie robione maseczki i tą z miłą chęcią bym wypróbowała :) Moje włosy je po prostu kochaja ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj i daj znać, jak się sprawdza :)

      Usuń
  8. Używałam tego olejku z GP w wersji z czerwoną papryczką i bardzo go lubię :) Chętnie wypróbuję Twoją recepturę na maskę drożdżową, bo ciągle mi do niej nie po drodze, a pięknie przyspiesza porost :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę stosować :D

    Ja używam jedynie odżywki z rzepy z Joanny :) No i z tej samej firmy szampon do włosów z Keratyną - cudna sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)