środa, 26 listopada 2014

Pomysł na prezent: Fuji Instax Mini 8

Hej :)
Uwielbiam fotografię! Kocham tkwić w krzakach i robić sesje małym robaczkom, sterczeć na moście z pilotem i czekać na odpowiedni moment, by odpalić migawkę. Kocham przeglądać galerie zdjęć, książki, inspirować się. Naprawdę to uwielbiam i nawet moja praca magisterska dotyczyła fotografii. Przyznam się też bez bicia, że uwielbiam zbierać aparaty fotograficzne i moja kolekcja stale się powiększa.
Rok temu, tuż przed Bożym Narodzeniem w  moje łapki trafił piękny, biały aparat analogowy do zdjęć natychmiastowych. Od dziecka marzyłam o klasycznym Polaroidzie, a potem zakochałam się w i-Zone (swoją drogą mam go już :P). Mój aparat to Fujifilm Instax Mini 8 i wygląda tak:

Z chwilą rozpowszechnienia fotografii cyfrowej, wszelkie analogi i Polaroidy odeszły w cień. A szkoda! Na szczęście firma Fujifilm wypuściła na rynek aparaty do zdjęć natychmiastowych. Wierzgałam nóżkami z radości i przeglądałam sklepy internetowe z myślą, że niedługo wybrany Instax zagości w moich łapkach. Mój mężczyzna postanowił to marzenie spełnić i zakupił mi ten aparacik. Takiego funu nie miałam nigdy w życiu! Ileż to jest radochy i zabawy, kiedy naciskam spust migawki, z góry wyjeżdża zdjęcie, a ja czekam, co się na nim pojawi. Kiedyś zabrałam Instaxa do chrześniaków, dzieciaki były zachwycone tą magią - wychodzi biały papierek, a po chwili jest na nim obraz :)
Instax ma 5 trybów fotografowania i automatycznie określa, który z nich jest najlepszy (świeci się lampka, co możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej). Właściwie w aparacie wszystko jest automatyczne i nic nie trzeba ustawiać. Obiektyw to stałka 60mm, migawka jest ustawiona na 1/60s, a lampa błyskowa odpala za każdym razem.
Największą wadą takiego sprzętu będzie dość wysoka cena. Mój model wraz z kompletem 20 wkładów i wysyłką kosztował ponad 300 złotych, jednak dla kogoś zakręconego na punkcie foto jak ja taki gadżet jest bezcenny :)
Oto kilka przykładowych fotek, które wiszą u mnie w pokoju:

Kręci kogoś taki aparacik? :)

10 komentarzy:

  1. Ciekawy i fajnie wygląda, muszę zainwestować w jakiś, albo poprosić św. Mikołaja o nowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam aparaty analogowe:) Sama w domu mam dwa, ale szybkość i mniejsze koszty robienia zdjęć aparatem cyfrowym zwykle przeważają i rzadko robię zdjęcia tym pierwszym:) Twój to prawdziwe cudeńko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Analogi są super- człowiek nie kłapie non stop migawką tylko musi przemyśleć każde zdjęcie właśnie ze względu na koszty :)

      Usuń
  3. Fajne te fotki :)

    może wzajemna obs ? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu miałam zamiar kupić ten aparat. Bardzo spodobał mi się wygląd, ale głównie chodziło mi o to, że są to zdjęcia analagowe, których nie przerabiamy z żadnym programie, ani nie zalegają na dysku naszego komputera, takie zwykłe uchwycenie momentu i oczekiwanie na rezultat w postaci zdjęcia :) Jednak wtedy z tego co pamiętam wkłady papierowe były dość drogie, więc odeszłam od tego pomysłu. Teraz niestety nie wiem jak to się przedstawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, wkłady to droga sprawa ;/ Ale jak dla mnie to jest dobra, bo człowiek 10 razy się zastanowi, jak tę chwilę uchwycić :)

      Usuń
  5. uwielbiam robić zdjęcia! ale w tym miesiącu zaszalałam i kupiłam lustrzankę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Ja już swoją mam prawie 5 lat i chciałabym coś bardziej zaawansowanego :D

      Usuń
  6. Moja Corka o nim marzy i cos czuje, ze znajdzie go pod choinka ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)