czwartek, 27 listopada 2014

Sensique Make-up Pearls

Hej :)
Mam dzisiaj dla Was recenzję kulek rozświetlających z Sensique. Kupiłam je ponad rok temu w Naturze za dychę, chociaż cena bez promocji jest niewiele większa (ok. 14 zł). Oto i one! :)

Sensique, Trendy make-up pearls, Puder rozświetlający w perełkach nr 102
Kupiłam te kuleczki całkiem przez przypadek. Nie miałam żadnego rozświetlacza, a ten wydawał się całkiem przyzwoity chociaż opakowanie nie wygląda zbytnio zachęcająco. Ale plastik, z którego jest zrobiony jest całkiem mocny i do tej pory trzyma się w całości.
Z tego, co się orientuję, w środku są dwa kolory kulek - różowy i brzoskwiniowy. Poniżej możecie zobaczyć jak to wygląda na ręku:
Efekt jest bardzo delikatny i trudno mi było to sfocić. Na żywo wygląda to znacznie lepiej, perełki dają delikatną poświatę. Mnie osobiście bardzo się to podoba, bo szczęśliwie w kulkach nie ma żadnego brokatu tudzież innych rzeczy. Jestem bardzo zadowolona z perełek i z przyjemnością będę ich używać, zwłaszcze w makijażu dziennym. Jak dla mnie taki efekt jest idealny :)

Miałyście te perełki? Jakie są Wasze ulubione rozświetlacze? :)

9 komentarzy:

  1. A ja ich nie lubię :( Dla mnie zbyt brokatowe, choć na zdjęciu tego nie widać. Ostatnio dodałam zdjęcia do mojej starej notki (jak wejdziesz w etykietę Sensique to druga recenzja z kolei) i jednak ten brokat jest widoczny :( Kiedyś przejrzałam się w szybie autobusowej w słoneczny dzień i prawie zawału dostałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim rozświetlaczem idealnym jest Mary-Lou Manizer, ale czaję się na Kobo, podobno jest równie dobry, a subtelniejszy na co dzień :)

      Usuń
    2. Widziałam Twojego posta. Kurde, ale ja nie widzę u siebie żadnego brokatu O.o W ogóle te kulki dają delikatny efekt.

      Usuń
    3. Może zmieniła się wersja, czy co... Nie wiem :) Ale jak słońce oświetliło moją twarz, to prawie padłam :D Ważne, że Tobie pasują!

      Usuń
  2. Chyba się skuszę, bo też potrzebuję czegoś do delikatnego rozświetlenia. Cena niewysoka, także nawet, jak się nie sprawdzą nie będzie szkoda:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mialam, ale mysle, ze takie delikatne odcienie przypadlyby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten rozświetlacz, używam go gdy nie mam czasu na bawienie się różem ani bronzerem. Jest całkiem spoko, ale moim ulubieńcem to on nie zostanie. No i pudełko mi się rozlatuje, mam też bronzer z tej serii i musiałam przenieść no nowego opakowania, bo stare pękło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim ulubieńcem też nie jest. Opakowanie faktycznie nie wygląda na solidne, no u mnie na razie się wszystko trzyma :)

      Usuń
  5. Przymierzam się do zakupu tych perełek, mam nadzieję, że się nie zawiodę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)