środa, 24 grudnia 2014

Garnier Fructis Oleo Repair

Hej!
Mam nadzieję, że spędzacie spokojne Święta i wszystko u Was dobrze. Jak obiecałam, dzisiaj normalna notka. Tym razem na tapetę biorę jedną z odżywek do włosów.
Garnier, Fructis, Oleo Repair, Odżywka wzmacniająca
Odżywkę dopadłam w Biedronce za jakieś 8 zeta. Postanowiłam ją nabyć po dobrych recenzjach, bo w sieci jest bardzo zachwalana. Pierwsze, co mi się spodobało, to zapach - słodki, owocowy, totalnie w moim stylu. Odżywkę stosowałam i przed myciem, a także po. Raz zmiksowałam ją z różnymi rzeczami, jednak najczęściej nakładałam na olej tuż przed myciem szamponem, albo używałam solo po myciu. Za każdym razem włosy były gładkie i baaaardzo miękkie, a do tego zapach utrzymywał się na nich do następnego mycia. W sumie fajna i niedroga odżywka, którą warto wypróbować :)

Miałyście tę słynną odżywkę? Sprawdziła się u Was? :)

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam ją! Zużyłam już ze trzy opakowania. Garnier ma świetne produkty do włosów, teraz kuszę się na serię "gęste i zachwycające" :)

    udanych świąt :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam produktów z tej serii. :-)
    Wesołych Świąt! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ją, ale nie zachwyciła mnie :( Moje włosy są bardzo kapryśne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ją lubię, tak samo jak pomarańczową Garniera:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)