sobota, 13 grudnia 2014

Marion Detox HairLine (+analiza składu peelingów)

Cześć!
O "duetach" do włosów z firmy Marion miałam napisać już jakiś czas temu. Są to produkty z serii Detox HairLine, w skład której wchodzą 3 "duety". Ja opiszę Wam dwa z nich, które bardzo lubię :)


Marion, Detox HairLine, Oczyszczająco odświeżająca terapia do włosów i skóry głowy (włosy przetłuszczające się, normalne)

Analiza składu
Mus peelingujący
Aqua (woda), Glycerin (gliceryna), Sodium Laureth Sulfate (czynnik myjący), Cocomidopropyl Betaine (delikatny czynnik myjący), Propylene Glycol (rozpuszczalnik, czynnik nawilżający, konserwant), Carbomer (stabilizator emulsji), Polyethylene (stabilizator emulsji), Polyquaternium-7 (substancja nawilżająca i wygładzająca), Triethanolamine (regulator odczynu pH, może powodować alergie), Rosmarinus Officinalis Leaf Extract (ekstrakt z rozmarynu), Chamomilla Recutita Flower Extract (ekstrakt z rumianku), Arnica Montana Flower Extract (ekstrakt z arniki górskiej), Laminum Album Extract (wyciąg z jasnoty białej), Salvia Officinalis Leaf Extract (ekstrakt z szałwii), Pinus Sylvestris Bud Extract (ekstrakt z szyszek sosnowych), Nasturtium Officinalis Extract (ekstrakt z rukwi wodnej), Arctium Majus Root Extract (ekstrakt z korzenia łopianu), Citrus Limon Peel Extract (ekstrakt ze skórki cytryny), Hedera Helix Extract (ekstrakt z bluszczu pospolitego), Calendula Officinalis Flower Extract (ekstrakt z nagietka), Tropaeolum Majus Flower Extract (ekstrakt z nasturcji większej), Butylene Glycol (rozpuszczalnik), Hypnea Musciformis Extract (ekstrakt z alg), Menthyl Lactate (substancja aromatyczna, działa chłodząco i dezynfekująco), PPG-26 Buteth-26 (emulgator), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (emulgator, czynnik myjący i nawilżający), Synthetic Wax (wosk syntetyczny), Caprylic/Capric Clycerides (emolient), Parfum (kompozycja zapachowa), CI 19140 (syntetyczny żółty barwnik), CI 42090 (syntetyczny niebieski barwnik), Citric Acid (kwas cytrynowy, reguluje pH), Benzyl Alcohol (konserwant, może działać drażniąco), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant, może powodować alergie), Methylparaben (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant, może powodować alergie)

Marion, Detox HairLine, Oczyszczająco nawilżająca terapia do włosów i skóry głowy (włosy suche, normalne)
Analiza składu
Peeling
Aqua (woda), Kaolin (glinka porcelanowa), Cetearyl Alcohol (regulator konsystencji, ułatwia emulgowanie), Glycerin (gliceryna), Cetyl Alcohol (emulgator), Stearic Acid (kwas stearynowy, koemulgator, substancja żelująca), Propylene Glycol (rozpuszczalnik, czynnik nawilżający, konserwant), Maroccan Lava Clay (glinka wulkaniczna, ma właściwości myjące i odtłuszczające), Ceteareth-20 (emulgator), Cetrimonium Chloride (ułatwia spłukiwanie preparatu, konserwant, pomaga rozczesywać włosy, wygładza, nadaje połysk), Quaternium-90 (substancja poprawiająca lepkość), Cetrimonium Methosulfate (konserwant, substancja antystatyczna), Butylene Glycol (konserwant), Hypnea Musciformis Extract (ekstrakt z alg), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Gardenia Tahtensis Flower Extract (ekstrakt z gardenii tahitańskiej), Panthenol (prowitamina B5, działa przeciwzapalnie, łagodząco, regenerująco, wygładzająco), Polyethylene (stabilizator emulsji, występuje w postaci granulek w peelingu), Parfum (substancja zapachowa), Acetum (konserwant, substancja antystatyczna), Prunus Armeniaca Fruit Extract (ekstrakt z moreli), Prunus Persica Fruit Extract (ekstrakt z brzoskwini), Pyrus Malus Fruit Extract (ekstrakt z jabłka), Polysorbate 80 (emulgator), Lavandula Angustifolia Flower Extract (ekstrakt z lawendy), Rosmarinus Officinalis Leaf Extract (ekstrakt z rozmarynu), Salvia Officinalis Leaf Extract (ekstrakt z szałwii), Thymus Vulgaris Flower/Leaf Extract (ekstrakt z tymianku), Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexylglycerin (komponent tłuszczowy), Methylparaben (konserwant), Propylparaben (konserwant), CI 16035 (czerwony syntetyczny barwnik), Imidazolidynyl Urea (konserwant), Citric Acid (kwas cytrynowy, reguluje ph), Triethanolamine (regulator odczynu pH, może działać alergizująco)


Te produkty często u mnie goszczą, a to z tego powodu, że nie mogę się przekonać do zrobienia peelingu głowy cukrem. To chyba przez to, że jak byłam małym dzieciakiem, wysmarowałam sobie włosy słodką herbatą i mnie po prostu jakoś odrzuca :D Dlatego nie zmuszam się do takiego peelingu i kupuję te z Marion. Kosztują (jak widać na fotkach) 2 złote za sztukę, a można je nabyć w Leclercach, drogeriach Sekret Urody i (chyba) w Jasmin.
Nie wiem, czy mam jakąś wielką głowę, ale niestety, peelingu zawsze mi zbraknie (ale tylko troszkę). Drobinek nie jest dużo, nie są też jakieś ogromne - po prostu średnia ilość i średnia wielkość :) Masaż skóry głowy jest bardzo przyjemny. Peelingi łatwo się rozprowadzają i nie ma problemu, żeby je zmyć. Dodatkowo bardzo przyjemnie pachną.
Szampony bardzo dobrze oczyszczają, ale z tego co zauważyłam nie jest to takie mocne oczyszczenie. Naprawdę mega się pienią, ale zajeżdżają nieco chemią. To mi akurat nie przeszkadza, bo i tak zapach nie utrzymuje się na włosach.
Lubię obie wersje z tej serii i zawsze mam w domu niewielki zapasik, żeby móc zrobić detoks włosom. Dodatkowo podoba mi się to, że produkt jest w saszetkach - bez problemu mogę je zabrać ze sobą i zadbać o włosy gdziekolwiek jestem :)

Robicie peeling skóry głowy? Miałyście te produkty? :)

13 komentarzy:

  1. Mialam ten niebieski, mam w zapasach czerwony :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie robiłam peelingu skóry głowy, ale bardziej bym wolała jednak cukrem, boję się takich stałych drobinek - że ich nie wypłuczę ;) Cukier tak czy siak się rozpuści pod wpływem ciepłej wody, więc jakoś łatwiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, cukier jest bezpieczniejszy :) Ja się też bałam, że te drobinki się nie wypłuczą, ale na szczęście nie było takiego problemu :)

      Usuń
    2. No to dobrze :) Ja nawet do ciała wolę peeling cukrowy od zwykłego :)

      Usuń
    3. Kiedyś miałam jakiś gotowy peeling cukrowy do ciała, ale mnie nie zachwycił. Ale za to uwielbiam moje mydełko kawowe domowej roboty, najlepszy zdzierak do ciała :D

      Usuń
  3. Ja robię peeling cukrowy. Planuję w niedługim czasie nabyć też żółtą glinkę i spróbować dodać do takiego peelingu, żeby ograniczyć przetłuszczanie się skóry głowy. Kiedyś wpadłam na pomysł peelingu kawą, bo miałam nadzieję na lekki wpływ kawy na brązowy kolor włosów, ale problemy z wypłukaniem drobinek z włosów nie były tego warte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak już wypróbujesz żółtą glinkę :) O kawie słyszałam, ale używam jej tylko do peelingowania ciała :)

      Usuń
  4. Nominowałam cię do Liebster Blog Award! :) Zapraszam do siebie po szczegóły.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam, ale mam chęć na drugi duet do włosów suchych i normalnych

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie robiłam peelingu skóry głowy :) Kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)