sobota, 20 grudnia 2014

Olej Dabur Amla

Hej!
Właśnie wykończyłam kolejny indyjski olej do włosów, więc postanowiłam coś o nim napisać. Szukałam jakiegoś zamiennika dla oleju Bio Amla, a Dabur Amla był najlepiej dostępny. Kupiłam go na allegro za dychę.

Dabur Amla Hair Oil

Przyznam szczerze, że spodziewałam się specyficznego zapachu, ale nie wiedziałam, że będzie aż tak intensywny. Pod tym względem bardziej polubiłam się z Bio Amlą, którego zapach przypadł mi do gustu (chociaż też był intensywny). Ogólnie nawet po myciu szamponem, zapach utrzymywał się do następnego mycia.
Kwestia zapachu to oczywiście sprawa indywidualna, ale najważniejsze jest działanie. Olej stosowałam raz na jakiś czas i nakładałam na długość na godzinę przed myciem. Nie chciałam, żeby włosy zbytnio się do niego przyzwyczaiły ;) Co prawda moje kłaczki bardzo polubiły się z olejami, w których jest parafina, dlatego wolałam nie przesadzać i nie przedobrzyć. Efekt był natychmiastowy - gładkie, błyszczące i miękkie włosy, zero problemu z rozczesaniem. Za to właśnie uwielbiam oleje indyjskie :) Przy okazji następnych allegrowych zakupów na pewno wrzucę go do koszyka :)

Miałyście ten olej? Jakie indyjskie oleje polecacie? :)

3 komentarze:

  1. nie znam tego oleju, ostatnio użyłam olejku z Banii Agaii, który dostałam od znajomej

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go kiedyś, ale nie byłam zadowolona ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam, ale Amlę Gold, zapach faktycznie nieźle daje po garach ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)