piątek, 3 kwietnia 2015

Ulubione produkty do włosów

Cześć.
Dziś notka o moich ulubionych kosmetykach do włosów. Tych produktów używam najczęściej.


Bingo Spa, Maska do włosów z glinką Ghassoul
Używam tej maski jako odżywki, chociaż kiedyś zdarzyło mi się trzymać ją na włosach dłużej, jak maskę. Wygładza i sprawia, że włosy są mięciutkie.

Venita, Trendy Mousse, Ognisty wulkan
Ulubieniec jeżeli chodzi o nadawanie włosom czerwonego połysku.

Marion, Błyskawiczna odżywka rozświetlająca włosy
Uwielbiam te odżywki w sprayu, za każdym razem kupuję inną wersję. Dzięki nim mogę bez problemu rozczesać włosy.

Marion, Zabieg laminowania włosów
Uwielbiam ten produkt! Zawsze po nim mam gładkie i proste włosy. Co prawda moje włosy z natury są proste, ale po tym zabiegu nic się nie wywija, po prostu są jeszcze prostsze.

Isana, Kuracja do włosów z olejkiem arganowym
Lubię stosować ten kosmetyk przed myciem. Nakładam go na dość długo pod czepek. Trzeba tylko uważać, by nie przesadzić z jego ilością, bo może się do końca nie spłukać. Ładnie wygładza włosy.

Marion, Jedwabna kuracja
Produkt idealny na końcówki.

Gloria, Woda brzozowa
W moim przypadku zawsze pomaga na wypadanie, do tego wzmacnia cebulki.

Czepek 
Taaak, wiem, to żadne odkrycie. Ten czepek znalazłam w Chińczyku, kosztował tylko 2 złote. Miła odmiana po czepku z Rossmanna, który jest twardy, kosztuje 5 zeta i rozwala się po 1-2 użyciach. Ten czepek jest miękki, nie szeleści nad głową i trzyma się długi czas.

Macie coś z tych produktów?

11 komentarzy:

  1. Lubię tą kurację z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę sobie coś sprawić. Choć szczerze mówiąc, jestem leniwcem, i po dwóch użyciach mi się odechciewa. No i mam czasem problrmy ze spłukiwaniem. Więc jedyne, czego używam, to najprostrzy szampon i czasem odżywka w sprayu z isany do lepszego rozczesywania

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę poczytać coś więcej o tej kuracji oraz zabieg laminowania włosów.. pewnie trafią na moją listę i kiedyś i ja zakupie te produkty;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię tę maskę z Bingo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam niczego z powyższych :D Wody brzozowej używałam kiedyś, ale innej firmy, czepek mam chyba z ZSK? Ale mogę się mylić :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałaś może gdzieś na blogu zdjęcie jaki efekt można uzyskać za pomocą Venita, Trendy Mousse, Ognisty wulkan?? a może pisałaś o niej recenzję?? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tym produktów żadnego nie testowałam, ale z samego Mariona miałam olejek kokosowy na włosy - całkiem nieźle się sprawdził, jako na to, że nie ma tam 100% kokosu. Poza tym ostatnio inwestuje w Kallosa (maski) i powoli przymierzam się do Keraste (choć to duża inwestycja) eliksiru do włosów i odżywki do spłukiwania. Poza tym profesjonalna linia Loreal i również seria Mythic Oil - wszystko stopniowo, bo ceny są dość duże.
    Pozdrawiam,
    [iskierka-aniola]

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tą odżywkę w sprayu niestety na początku bardzo podrażniła mi skalp, mimo, że psikałam na włosy.....dlatego teraz ostrożnie i rzadko jej używam...

    Zdrowych Rodzinnych Świąt :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio naprawdę wszędzie wpadam na tę serie Issany, aż kusi by mieć cała, choć szafka w łązięce pęka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @Ann - kiedyś coś chyba o niej wspominałam, ale nie było recenzji. Na pewno o niej napiszę :) Na ciemnych włosach widać ją bardziej pod słońce, jest to mega intensywny kolor :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)