piątek, 15 maja 2015

Pantene Aqua Light

Cześć!
Dzisiaj chciałabym napisać o bublu. Zawsze kusiły mnie zestawy firmy Pantene Aqua Light (szampon i odżywka), ale jednocześnie było mi szkoda pieniędzy. Nie lubię, kiedy niesprawdzone produkty zawalają mi półkę. Dobrze, że w Auchanie natrafiłam na zestaw 3 szamponów i 3 odżywek w saszetkach za ok. 4 złote. Mogłam się przekonać, czy warto nabyć produkty pełnowymiarowe.
Pantene PRO-V Aqua Light
Co prawda skład nie zachęcał mnie do zakupu, jednak ciekawość wzięła górę i zestaw wylądował w koszyku. Takie saszetki są fajne zwłaszcza na wyjazdy. Właśnie na wyjeździe postanowiłam ich użyć. Nie mogłam się doczekać, bo bardzo lubię testować różne rzeczy do włosów, jednak tym razem bardzo się rozczarowałam. Na początku efekt mi się podobał - włosy były miękkie i gładkie, do tego wyglądały całkiem nieźle. Następnego dnia miałam taki przyklap, że musiałam ratować się warkoczem, włosy wyglądały jak dawno niemyte. Po kolejnym użyciu duetu przyklap pojawił się od razu, nie było żadnego efektu wow, jak to obiecuje producent. Znam masę innych, tańszych produktów (za pełnowymiarowy zestaw Pantene w Biedronce zapłacimy ok. 17 zł), które działają zdecydowanie lepiej. Seria Aqua Light niestety nie jest dla mnie - nie robi nic z włosami i mam wrażenie, że je mocno obciąża.
A u Was sprawdziła się ta seria?

3 komentarze:

  1. U mnie szampon był ok :) Szkoda, że u Ciebie Aqua Light zafundowało dokładne przeciwieństwo tego, co obiecał producent :P

    OdpowiedzUsuń
  2. też kiedyś miałam (jakieś... 5 lat temu) i były tragiczne - szampon i odżywka :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że się nie sprawdził ten duecik ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)