środa, 10 czerwca 2015

Elektroniczny pilnik do stóp z Biedronki

Cześć!
Jak wspomniałam w poście z zakupami, na ten pilnik czaiłam się już wcześniej, ale nie zdążyłam go zakupić. Tym razem jednak wpadł mi w ręce, dlatego zabrałam się za testowanie nowego gadżetu. Co prawda od zawsze marzyłam o pilniku Scholla albo tym z Rossmanna, jednak ceny skutecznie mnie odstraszają. A że mam inne wydatki, skusiłam się na pilnik biedronkowy. Z racji tego, że na blogu prezentuję rzeczy tańsze, to tym lepiej :D

Biedronka, Beauty Line, Urządzenie do pedicure, Elektroniczny pilnik do stóp

Jak widać na zdjęciu, zestaw składa się z pilnika, baterii, szczoteczki do czyszczenia oraz instrukcji. Całość kosztuje 25 złotych. Pilnik nie jest ciężki, wygodnie się nim operuje. Przed pierwszym użyciem miałam trochę obaw, bo jedna z dziewczyn napisała mi na instagramie, że po jednym użyciu starła się rolka :O W moim przypadku nic takiego się nie stało. Fakt, że rzadko wystawiam stopy na widok publiczny, jednak o nie dbam. Nie mam problemów z twardą czy popękaną skórą, może dlatego owe urządzenie się u mnie sprawdza. Całkiem fajny i przydatny gadżet do pielęgnacji bezproblemowych stóp :) Potem wystarczy tylko wetrzeć ulubiony i krem i stópki jak ta lala ;)

Macie, używacie? ;)

5 komentarzy:

  1. U mnie w domu też jest, mama i siostra kupiły :) Nie pytałam ich jak się sprawdza jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  2. Cena to 1/5 tego pilnika z Scholl, warto spróbować

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio komentowałaś moje nowości i czekałaś na recenzję pilnika z Rossmanna, w takim razie możesz zajrzeć do mnie, bo pojawił sie właśnie post wraz z porównaniem do Scholla :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zastanawiałam się nad nim ale w końcu nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
  5. W ogóle nie używam tych wynalazków. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)