niedziela, 14 czerwca 2015

Podsumowanie tygodnia (6): Maluję paznokcie, remont, wianek

Cześć!
Dawno nie było podsumowania tygodnia, dlatego dzisiaj wracam z takim postem :) Zaczynamy :D

Maluję paznokcie! :O
Jeśli śledzicie mojego bloga lub mnie znacie, to wiecie, że nie maluję paznokci. Aż tu nagle bach! Majek pomalowała paznokcie. Mam jeden kolorowy lakier i jeden bezbarwny, do tego zmywacz oraz odżywka z Biedronki i zestaw z Rossmanna do manicure. Gdzieś w domu wala mi się jeszcze pilnik banan i sonda do zdobień (szok i niedowierzanie). Poniżej zdjęcie całego zestawu:
Moim największym problemem jest to, że mam bardzo zniszczoną skórę wokół paznokci. Mimo nakładania odżywek i kremów skóra wciąż pęka i nie za ładnie to wygląda :( Mimo wszystko postaram się bardziej zadbać o ten rejon i może będę mogła pokazać swoje dłonie z pomalowanymi paznokciami. Jak macie jakieś sprawdzone produkty do pielęgnacji paznokci, to dajcie mi znać w komentarzu =) A ja póki co poluję na ten lakier z Essence (30 Lady Mermaid):
Niestety, w żadnej Naturze nie widziałam tej serii lakierów :( A do Hebe daleko, by sprawdzać czy tam jest. Może kiedyś go upoluję :(

Wykańczający remont
Od kilkunastu miesięcy próbujemy z mym życiowym partnerem wykończyć dom. Wszystko robimy na własną rękę z pomocą jego kolegi oraz ojca. Końca nie widać, a ja już nerwowo nie wytrzymuję na stancji :( Pakowanie komuś 800 zł miesięcznie za pokój to średnio przyjemna sprawa. Odliczam już dni do momentu, kiedy będę mogła dom umeblować i udekorować po swojemu :) Powoli zbieram dodatki, duperelki, ozdoby, talerze i tak dalej. Nie mogę się doczekać wyprowadzki z Lublina. W końcu będę miała święty spokój i nie będę musiała bić się o kibel =)

Kwiatowy wianek
Ostatnio dzięki koleżance natrafiłam na fajny kanał na youtube. Bardzo spodobał mi się filmik z taką prostą fryzurą z użyciem wianka:
Talentu do fryzur nie mam, potrafię jedynie zrobić koński ogon, koczek, faworek oraz loki. Ta fryzura jest naprawdę mega prosta i myślę, że nawet ja ją wykonam :) Do tego celu nabyłam w Sinsayu taki oto wianek:
Wiem, że taki wianek łatwo zrobić, ale z drugiej strony nie chciało mi się szukać po sklepach jakichś ładnych sztucznych kwiatów. Taki wianek kosztował 15 złotych, więc i tak niewiele :) Wygląda przyzwoicie, kwiaty ładnie się prezentują, więc już niedługo strzelę sobie fryzurkę z filmiku :)

Buty z motylami
Lubię nosić szmaciaki, ale nie lubię wyglądać jak wszyscy. Te tenisówki już pokazywałam na drugim blogu, ale pokażę je jeszcze tutaj. Was też zachęcam do przerabiania tenisówek i dostosowania do swoich potrzeb. Będą wyglądać oryginalnie, a zabawa przy tym jest przednia. I można puścić wodze fantazji :)

A na koniec Balbina
Udało nam się naprawić naszego klasyka, więc Balbina znowu dostojnie przemierza przez miasto. Zwraca uwagę przechodniów, a kiedy się zatrzymamy, zawsze ktoś zagada, by chwilę podyskutować o tym klasyku. Przesiadka ze ścigacza na Balbinę była bolesna, ale przynajmniej jest wygodnie. I fajnie :)

I to wszystko na dziś. Dajcie znać, jak minął Wasz tydzień :)

8 komentarzy:

  1. nIe malujesz paznokci? jak to :o :D Nie mogłabym :D ten lakier co pokazałaś - piękny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, nie malowałam ;) Tak jak pisałam w poście, mam bardzo brzydką skórę wokół paznokci i nie wiem jak zrobić, by była ładniejsza :)

      Usuń
  2. Lakier na który polujesz wydaje się ciekawy, powodzenia z remontem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja aktualnie unikam lakierowych polowań;p

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham lakiery z essence; ) sa świetne. pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam remont bloku właśnie - koszmar... ;/

    Balbina wygląda super. Wianek zresztą też. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)