sobota, 25 lipca 2015

Dziewczyno, weź go do ręki

Cześć!
Tytuł może jest dwuznaczny, ale może to i lepiej, bo dotrze do większej ilości osób.  Dzisiaj o małym i niepozornym "gadżecie", który towarzyszy mi od ładnych paru lat.
Z tym oto gagatkiem nie rozstaję się nigdy. Gaz pieprzowy mam zawsze przy sobie, tylko co jakiś czas kiedy kończy się jego ważność, kupuję kolejne opakowanie. Gaz noszę w zasięgu mojej łapy - nigdy w torebce. Jeżeli ktoś/coś mnie zaatakuje, całe wieki zajmie mi wygrzebanie go z galaktyki torebki. W życiu są różne sytuacje i nie ma co zakładać, że "mnie nic złego się nie stanie". Poznałam sporo dziewczyn, jednak żadna gazu nie nosiła ze sobą. Opowiadały mi za to o tym, że nie raz znalazły się w niebezpiecznych sytuacjach lub bały się wracać po nocy do domu. Gaz służy do samoobrony właśnie w niebezpiecznych sytuacjach i najtańszy kupicie już za 15-20 złotych (w sklepach z militariami, bronią lub internecie). To niedużo, a może pomóc i ocalić życie. Do tego jest prosty w obsłudze i nie wymaga pozwolenia.
Ja szczęśliwie nigdy nie musiałam z niego korzystać, co nie znaczy, że mnie nic złego nie spotka. Wolę jednak gaz mieć ze sobą. Wam też doradzam zakup i życzę, żebyście nigdy nie znalazły się w niebezpiecznej sytuacji.
Pozdrawiam.
Majek.

19 komentarzy:

  1. Warto mieć przy sobie, nigdy nie wiadomo co może się nam przytrafić

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę, że nawet mając go nie czułabym się bezpiecznie.. pewnie bałabym się użyć..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się bać, nie zabijesz nim nikogo. Ktoś co najwyżej się troszkę wzruszy, a Ty przeżyjesz.

      Usuń
    2. bałabym się raczej tego, że szybciej mi to ktoś wyrwie niż ja użyję i będzie jeszcze gorzej ze mną :D

      Usuń
    3. Zawsze lepiej spróbować się obronić :P

      Usuń
  3. Mądrze piszesz, przemyśle sobie zakup tej małej tajnej broni

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam gaz pieprzowy, chłopak mi kupil kiedy to dwa razy zaczepił mnie jakiś zboczeniec... a byłam wtedy samiutka... od tamtej pory się nie rozstaję z tym cudenkiem. Zawsze to jakas forma obrony. I jakieś koło ratunkowe :)
    Chętnie bym cię zaobserwowała, niestety w tej przeglądarce nie działa mi opcja "obserwuj" a właściwie w ogóle nie widzę u Ciebie obserwowanych. Może ty mnie zaobserwuj i potem ja Ciebie? Na pewno się odwdzięczę bo z chęcią zostanę u Ciebie na dłużej :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pulpit nawigacyjny>Lista czytelnicza "Dodaj">Wpisujesz adres>Obserwuj
      kiepski tekst na zbieranie obserwatorów.

      Usuń
  5. Mam zawsze w torebce :) Miałam kiedyś niemiłą sytuację dość późno wieczorem przypierdzieliła się do mnie grupa napalonych 20 latków, wtedy z tarapatów wydostał mnie mój cięty język i jakiś miły pan, więc tatuś mnie zaopatrzył w gaz pieprzowy :) Kiedyś tata nie chciał mnie wypuścić do sklepu 0 10 i popatrzyłam na niego jak na debila, no bo niby czemu ? A on do mnie: Jesteś ładna i jeszcze mi brakuje, żeby cie zgwałcili. A ja nie mam ochoty siedzieć w więzieniu za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem" - to by było na tylko jeśli chodzi o komplementy mojego taty xD

    OdpowiedzUsuń
  6. ja na szczęście obyłam się bez gazu, ale wiele moich koleżanek, które mieszkają w Łodzi, gdzie studiowałam, nosząc go ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, dzięki za odwiedziny :)

    Fajnie, że poruszyłaś ten temat, bezpieczeństwo przede wszystkim, a taki mały gadżet zawsze warto mieć przy sobie. Nawet jakby sie nigdy go nie użyło, trochę jak gaśnica w samochodzie :)

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Od tylu miesięcy planuję, że kupię, a pewnie zanim kupię, to się stanie jakieś nieszczęście. Więc po prostu muszę kupić i nosić pod ręką. I masz rację - należy mieć go pod ręką, a nie w torebce, bo tam zanim się znajdzie, to już nie będzie potrzebny... Mogłabyś mi napisać, ile on ma cm wysokości? Jestem ciekawa ile zajmuje miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstąp do sklepu i po prostu kup :P
      Mój ma 11.5 cm, niewiele miejsca zajmuje :)

      Usuń
    2. No właśnie :P
      Dzięki :)

      Usuń
  9. Raz dostałam z takiego gazu i nie było fajnie :P Osobiście nie używam takiego "gadżetu", bo póki co nie czuję takiej potrzeby, ale wiadomo, że jak ktoś często sam chadza, szczególnie nocami, to lepiej mieć jakieś zabezpieczenie w razie czego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że po takim gazie można się wzruszyć :D A gaz warto mieć i w dzień, nie tylko w nocy. Popaprańcy łażą i w dzień :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)