sobota, 11 lipca 2015

Kilka porad na upalne dni

Cześć!
Upały dały już o sobie znać i na pewno jeszcze dadzą do wiwatu, dlatego postanowiłam napisać zbiór porad, o których warto pamiętać. Mam nadzieję, że na coś się przydadzą :)

Nigdy, przenigdy nie zostawiaj dziecka czy zwierzaka w zamkniętym aucie! Temperatura wewnątrz auta stojącego na słońcu może dojść do nawet 90 stopni Celsjusza. Dla dziecka nawet kilka minut w tak rozgrzanym samochodzie jest niebezpieczne i może zakończyć się śmiercią.  Mimo informacji w telewizji, kampanii, artykułów itd, ludzie nadal nie zdają sobie sprawy z tego, że zostawiają dziecko na pewną śmierć. Bo kilka minut spokoju na zakupach jest ważniejsze...

Nie zapominaj, że zwierzęta również potrzebują więcej wody w czasie upałów. Podczas dłuższych spacerów czy wyjazdu pomocne będą butelki z wbudowaną miseczką. 

Zrezygnuj z herbaty, kawy, słodkich napojów, alkoholu, energetyków i pij dużo wody. Woda najlepiej gasi pragnienie oraz nawadnia organizm. Pamiętaj o tym, że herbatki ziołowe (m.in. wyciągi ze skrzypu, pokrzywy) stwarzają większe ryzyko odwodnienia.

W miarę możliwości nie przebywaj zbyt długo na słońcu. Jeżeli już musisz pozostać na słońcu, wybieraj przewiewne ubrania.

Stosuj kremy z filtrem (nie tylko na plaży). Unikniesz rumienia, bolących pęcherzy i diabelnego pieczenia.

A kiedy już się spieczesz, nie smaruj się tłustym kremem i nie wskakuj do zimnej wody. Lepsze będą okłady z jogurtu, kefiru lub zsiadłego mleka. Na twarzy sprawdzi się maseczka z glinki, łyżki cytryny i łyżki miodu.

Noś nakrycia głowy (nie tylko na plaży). Wybór jest tak duży, że na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Jeśli wybierasz się nad wodę i zamierzasz pływać, nie pij alkoholu. Po procentach nagle stajemy się świetnymi pływakami i wtedy łatwo przecenić swoje możliwości.

Pamiętaj, żeby do wody wchodzić powoli i najpierw odrobinę się ochlapać. Ciało musi przyzwyczaić się do zmiany temperatury. Nie wskakuj prosto z plaży do wody (i nikogo nie wrzucaj), bo w takim wypadku można dostać szoku termicznego.

Nie udawaj bohatera kiedy ktoś się topi. Na onecie jest bardzo dobry artykuł o tym jak rozpoznać, że ktoś tonie i co wtedy robić. "Nie toniemy jak na filmach. Dlaczego tak trudno rozpoznać, kiedy ktoś się topi?"

Unikaj forsownych ćwiczeń i wysiłku. Najlepszą porą na ćwiczenia będzie poranek lub wieczór, kiedy słońce już tak nie praży.

Unikaj dużych różnic temperatur (np. między klimatyzowanym autem a skwarem na zewnątrz).

Otwieraj i odsłaniaj okna na noc, kiedy na zewnątrz nie jest tak gorąco.

Zadbaj o klimatyzację w samochodzie. Pamiętaj o jej wyczyszczeniu i zdezynfekowaniu.

6 komentarzy:

  1. A co mam powiedzieć ja ratownik? Jak ktoś się topi, to nie ma gadania bo szok termiczny, to czy tamto. Trzeba skakać i juz! A co do picia wody to się w 1000% zgadzam , jak mi powtarzali przez lata że za mało pije to nie słuchałam i uważałam że szklanka wody dziennie jest ok, teraz mam w 25% uschniętą nerkę; (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam te porady od zwykłego człowieka do zwykłych ludzi. Nie jestem ratownikiem, a blog nie jest skierowany do ratowników. Porady są ogólne, każdy może je do siebie dostosować.

      Usuń
    2. Ratownicy są od szybkiego działania, więc ich ten podpunkt nie dotyczy :) To dość oczywiste :)

      Usuń
    3. Chyba nie dla wszystkich ^^

      Usuń
  2. Do nawadniania dodałabym zajadanie owoców. Bogate w wodę najlepiej przyswajaną przez organizm i dodatkowo witaminki:]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)