sobota, 4 lipca 2015

Letnia podręczna kosmetyczka

Hej!
Dziś zapraszam na luźny post dotyczący mojej podręcznej kosmetyczki na lato. Pokażę Wam, jakie kosmetyki mam przy sobie podczas upałów :) Zapraszam do oglądania :)

Kosmetyczka Atmosphere w kolorze różowego złota. Dostałam ją w prezencie i bardzo się cieszę, bo jest nie tylko ładna, ale nie zajmuje też dużo miejsca w torebce. Niestety, w Polsce bardzo ciężko kupić ładną i niedrogą kosmetyczkę.
 I oto wszystkie niezbędne rzeczy:

Ziaja Med, Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy SPF 50+ 
Moja koleżanka długo musiała namawiać mnie do zakupu kremu z filtrem. W sumie po przeczytaniu kilku artykułów na temat filtrów powoli zaczęłam się rozglądać na odpowiednim produktem. Najbardziej chciałam kupić filtr z La Roche Posay (testowałam odlewkę), ale był nieco za drogi. Postawiłam więc na polską Ziaję. Wybrałam wersję przeciwzmarszczkową (według producenta jest dla osób w każdym wieku), bo bałam się, że matująca za bardzo wysuszy mi skórę. Z kremu jestem bardzo zadowolona - nadaje się pod makijaż i jako jeden z nielicznych mnie nie zapycha. Noszę go ze sobą, by ewentualnie w ciągu dnia go dołożyć. Krem kosztował 18 złotych.

Woda termalna Avene
Tego typu produktów używam nie tylko latem. Woda termalna jest dla mnie idealna również zimą, kiedy mam problem z przesuszaniem się skóry. Latem lubię używać jej do schłodzenia i odświeżenia twarzy. Kiedy żar nie leje się z nieba, spryskuję się nią przed nałożeniem makijażu. Dzięki temu skóra jest dłużej nawilżona. Za tę wodę zapłaciłam 10 zł (razem z magazynem Elle).

 Kulka gejszy Balsam do ust z Biedronki
Latem moje usta nie potrzebują bogatych w składniki balsamów i wystarcza im najzwyklejszy ochronny balsam. Ten nabyłam w Biedronce już jakiś czas temu (znowu są dostępne!) za 5.99 zł. Dobrze się u mnie sprawdza i sprawia, że usta są miękkie. Nie nada się dla każdego - zawiera parafinę.

Bibułki matujące Marion
Są nieodłącznym elementem, kiedy mam na sobie makijaż. Co prawda latem rzadko się maluję - tylko wtedy, kiedy jest chłodniej lub na wieczór. Ale tych bibułek nie może zabraknąć w kosmetyczne. Dobrze ściągają nadmiar sebum i kosztują niewiele - 10 zł za 100 sztuk.

Krem do rąk L'Occitane
Zawsze w kosmetyczce mam jakiś krem do rąk, w tym momencie jest to miniaturka kremu L'Occicośtam (mam go z Elle). Nie jest jakiś super nawilżający, ale latem nie potrzebuję mocnych specyfików (tak jak w przypadku pomadek do ust).

Żel antybakteryjny do rąk Labo
To kolejny produkt, który cały czas muszę mieć w torebce (ten akurat jest z Biedronki). Idealnie sprawdza się podczas podróży, ale nawet podczas zwykłego spaceru jest przydatny.

Woda toaletowa Jean-Paul Grand
Lubię mieć ze sobą jakiś zapach, a ten skusił mnie słodkim zapachem i małym rozmiarem. Takie mini flakoniki zawsze mnie kuszą, są idealne do torebki. Za ten zapłaciłam 5 zł w Rossmannie.

Mini szczotka do włosów
Nigdy wcześniej nie miałam w zwyczaju nosić ze sobą szczotek, ale po rozjaśnieniu bardzo plączą mi się włosy na karku i coś takiego jest w moim niezbędniku. Oczywiście mogę nosić Tangle Teezer, ale jest po prostu za duży. Mam inne ważniejsze rzeczy do noszenia, więc miniaturowa wersja jak najbardziej się sprawdza. Tę szczotkę nabyłam w Rossmannie za 6 zł, ale można je dostać w wielu sklepach i Chińczykach.

Ulubione produkty do ust: Celia i Bell
Kiedy żar leje się z nieba, rezygnuję z makijażu. Nie wyobrażam sobie spływającego podkładu i pudru, rozmazanego tuszu czy cieni. Stawiam raczej na pomalowane usta. W tej chwili mam dwóch ulubieńców: błyszczyk do ust Celia Delice nr 13 (dodatek do InStyle) oraz pomadkę do ust Bell Classic nr 19 (8.99 zł w Biedronce).

Oto mój kosmetyczny niezbędnik :) Dajcie znać, jakie kosmetyki Wy nosicie ze sobą podczas upałów!

8 komentarzy:

  1. O jejku nie skrzywdziłabym włosów taką szczotką; ) tangle teezer w kompakcie to jest to! A kosmetyczkę miałam w zestawie z torba z Zary I jest świetna - bo bardzo pojemna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja staram się nie krzywdzić włosów TT :) Już nawet ta szczotka jest lepsza.

      Usuń
  2. kupiłam sobie niedawno tą "kulkę" do ust w biedronce :P fajny gadżet

    OdpowiedzUsuń
  3. żel antybakteryjny i taka szczotka są zawsze przy mnie, choć muszę przyznać że raczej używam z niej tylko lusterka :) mam nawet ten sam żel, ale jakoś za nim nie przepadam.. +obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie taki żel się dobrze sprawdza, szczotka tak samo. To lusterko to faktycznie dobre rozwiązanie :)

      Usuń
  4. Muszę sobie kupić ten krem z Ziaji :)
    100 bibułek matujących za 10 zł ? szok :o ja coś koło 6 zł płaciłam za może 20 bibułek.

    Zamiast żelu antybakteryjnego kupiłam kolejny raz nawilżone chusteczki :)

    Z makijażu i tak w taki upał nie rezygnuję :p po prostu dobieram cienie odpowiednie do pogody, czyli z reguły na ruchomą powiekę błyszczące cienie, które na kredce NYX trzymają się nawet w tak gorące dni :) a na nieruchomej mogą być nawet matowe, bo nie znikają na bazie Artdeco :) wyjątkiem jest zagłębienie powieki, tam muszę dobrze nałożyć kredkę NYX, aby cień wytrzymał ;)
    Jeśli chodzi o twarz, czasem wolę nałożyć podkład Revlon, jest ciężki, ale właśnie dzięki temu mam wrażenie, że chroni nieco skórę przed słońcem, przynajmniej nigdy nie jest gorąca, a i rumień na polikach zbytnio nie wyskakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, 100 bibułek za dyszkę :) Jest jeszcze wersja z pudrem, za dyszkę 50 bibułek. Ja swoje kupiłam w Jasmin.
      U mnie niestety makijaż w upał się nie sprawdza. Żaden. I nieważne są cienie, bazy, podkłady, dlatego z niego rezygnuję, by czuć się bardziej komfortowo :) Maluję się dopiero na wieczór (jeśli wychodzę).

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)