Pages - Menu

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Wesołych!


I oto już prawie są Świętaaaa! Życzę wszystkim szczęścia! I luzu w dupie! Muaa! ;*
[z moje punktu widzenia: jeśli ma się szczęście - ma się wszystko, a luz w dupie zawsze się przydaje, bo wtedy są sukcesy!]

a sobie życzę szero i przyczepno, wszak dzisiaj do mamusi do Wro =) yeee =)

Bajo i Wesołych! ;*

sobota, 21 grudnia 2013

Biżuteria ze sklepu Mariangie

Hej! :)
Pokazywałam Wam na fb moją nową kieckę z Biedronki, którą dostałam do mamy. Mama gorąco namawiała mnie do zakupu wisiora, a że mamy należy słuchać, postanowiłam czegoś poszukać. Jak to u mnie bywa, otworzyłam allegro i zaczęły się poszukiwania. Chciałam przy okazji zamówić sobie nausznicę - nie noszę kolczyków (od kiedy fryzjerka - sadystka prawie wyrwała mi kolczyki wraz z uszami!), a taka uszna biżuteria zawsze mi się podobała. Przejrzałam miliony stron na allegro, wybrałam w końcu sklep Mariangie. Oto moje zamówienie, na zawrotną kwotę 30 złotych 50 groszy (wraz z wysyłką priorytetem):

perły + kolce, 3.90 zł:


wisior, 2.90 zł:


aparat na szyję, 4.90 zł (swoją drogą uwielbiam tego typu wisiorki i zamierzam zebrać całą ich kolekcję):


spinka do włosów z łańcuszkami, 6.90 zł:


nausznica z kolcami, 3.90zł:


nausznica ośmiornica, 1zł(!):


Ja ze swoich zakupów jestem bardzo zadowolona i pozytywnie zaskoczona jakością. Wszystko git majonez, polecam :)
Mariangie na allegro
Mariangie na facebooku


Zapraszam też na swojego facebooka - codziennie dawka makijażowych inspiracji :)

czwartek, 19 grudnia 2013

TAG: Nienawidzę zimy





Huhuha, huhuha, nasza zima zła...

Hej!
Nie mogłam się powstrzymać, by nie zrobić luźnej notki o zimie. Wiem, że na youtube oraz blogach króluje tag "Kocham zimę", ale ja zimy nie cierpię. Dzisiaj napiszę więc, dlaczego zimy nienawidzę i ubarwię notkę fotkami (przepraszam za jakość niektórych, ale robione na szybko, dawno temu, dla zobrazowania jaka zima jest podła). Zima byłaby piękna, gdybym nie musiała wychodzić z domu i przedzierać się przez śniegi po pas :D

1. Zima zawsze zaskakuje drogowców. Na ulicach lodowisko, na chodnikach lodowisko, a ty obywatelu się zabij.
2. Odśnieżanie to kolejny problem. Nie tylko pod własnym domostwem czy garażem, na parkingu też trzeba. Chyba, że nie macie samochodu.
3. Jak nie macie samochodu, możecie pojechać autobusem. W Lublinie, kiedy spadnie śnieg a autobus nie może wjechać pod górkę, pasażerowie wysiadają z pojazdu i go pchają. To samo jest z autami. Ci z samochodów z tyłu wysiadają i biegną popchnąć autko stojące na przodzie.
4. Jest zimno. Nie lubię, kiedy jest zimno, trzęsę się, chociaż mam kilka warstw ubrań.
5. Wilgotność zabija mój nochal, toteż wyglądam jak renifer Rudolf. I chodzę z chusteczką przyklejoną do nosa.
6. Ubieranie się zajmuje godzinę, potem godzinę człowiek zdejmuje wszystkie warstwy, i tak w kółko. Już nie wspomnę o sklepach, gdzie jest duchota. Człek się naubiera, na dworze zimno, a w sklepie za gorąco. A w spożywczakach szatni brak.
7. Muszę ze sobą nosić dupoślizg, a jest dość nieporęczny. Jest mi potrzebny, żeby zjechać ulicą w dół, do chałupy. A lepiej na dupoślizgu, niż w samych portkach.
8. Jest szaro i ponuro. Słońce jest potrzebne do egzystencji.
9. W Biedronce nie ma mrożonych kaw, a nie chce mi się robić w domu.
10. Za zimno na motocykl! ;(

Focie:

góra śniegu przed starą stancją (mieszkalnym garażem).

no, nawet ładnie to wygląda.

Brrr!

kierowca się nie wykopał.

-Widzisz drogę?!
-Nie!
-Ja też nie!

i nie posiedzę z sąsiadami.

zamroziło.

bajecznie :)

i chodź pod takimi. Zawsze się boję, że mi spadnie na łeb.

A to autentyki prosto z mojego ogrodu. Zakwitły kwiatki, spadł śnieg. 



A na koniec fajna piosenka o zimie w wykonaniu samego mistrza :) Pod filmem link do tekstu i tłumaczenia.
Jaromír Nohavica - Ladovská zima


Czy jest tu ktoś, kto też nie cierpi zimy? :)

sobota, 7 grudnia 2013

Gwiazdor + haul zakupowy

Hej :)
Postanowiłam odwiedzić rodziców na weekend - ponad 8 godzin w pociągu, ale było warto :) Fajnie wpaść na obiadek do mamusi :)
Gwiazdor mnie nie zawiódł. Wymarzona książka Alice Munro, poszewka w renifery i duuużo innych rzeczy:

Ostatnio na zajęciach czytaliśmy jedno z opowiadań Alice Munro (Red Dress - 1946). Co prawda nie w oryginale, a po białorusku i bardzo mi się spodobało, więc poprosiłam mamę, by nabyła mi książkę w Biedronce z innymi opowiadaniami autorki :) Poszewka będzie do kompletu, a takie lampki to uwielbiam :)

Na spotkaniu blogerek dostałyśmy kupony do loompex.com.pl i dopiero teraz odebrałam zamówienie, wybrałam sobie jesienny płaszcz F&F (wiem, że jest zima, ale zamawiałam parę tygodni temu :D)


Dziś wybrałam się na "drobne" zakupy :D Najpierw Jasmin i kolejna farba oraz zabieg laminowania:

sama nie ogarniam już, co mam na głowie, ani co będę mieć :D

Zestaw brokatów, żal było nie brać za 8 zł... :D


Świecznik oraz świece:


Breloczek miś oraz pomarańczowa arafatka:



Nowy szalik (jeszcze z metkami) z sh, jedyne 15 zł:

przepraszam za zdjęcie kiepskiej jakości, szalik jest w rzeczywistości czarny :)

Zakup niezwiązany z kosmetykami i ubraniami, a ja lubię, jak w kuchni jest kolorowo :)



Czy Was nie zawiódł Gwiazdor / Mikołaj / Dziadek Mróz? :)


czwartek, 28 listopada 2013

Męska szydełkowa czapka po raz drugi

Witam.
I oto mój najnowszy twór - czapka dla mężczyzny. Tak oto prezentuje się na tle jakże pięknego Rektoratu UMCS w pochmurny i smutny dzień:


Czapka wykonana jest z włóczki z domieszką wełny (50/50 wełna-akryl) w kolorze ciemnoniebieskim wraz z finezyjnym krzywym pomponem.