Witam. Ot, zwaliło mi się na głowę coś, czego nie lubię - choróbsko. Zawsze się dziwię, czemu jestem chora, bo na odporność nie narzekam. A tu taka "niespodzianka". Do Lublina przyjechałam dzień później i dowiedziałam się, że nie mam prawa być na zwolnieniu (na zwolnieniu i to jednodniowym jestem po raz pierwszy od 3 lat, jak studiuję), co więcej - nie mam prawa być chora. Heh, inni mogą być chorzy, inni mogą jeździć do domu, a ja nie. Jestem człowiekiem z żelaza. W sumie dobrze, że podjęłam decyzję o przeprowadzce na drugi koniec Polski.
Dziś na szybko zrobiłam 2 pary kolczyków.
Wirki:

I druga odsłona Kwiatów polskich:

Z okazji powiększenia się mojej rodziny, niedługo ogłoszę candy. Lubię takie zabawy, a i okazja jest dobra, bo chcę się podzielić szczęściem. Kompletuję na razie nagrody, a poza tym i tak nikt przed świętami nie ma do tego głowy, więc będzie to już na karnawał =)
A na koniec nie będę przynudzać swoimi żalami jak mi źle, więc wstawiam zdjęcie Stefanka, który już widzi! :D
Jakie cudne kolczyki!!!! A piesek słodki:)
OdpowiedzUsuńJa Stefanka po prostu kocham!
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam!
P.S. Kolczyki bardzo ładne:)
O rajuśku, ale mnie Stefanek rozczulił. Znowu chcę pieska :)
OdpowiedzUsuńKolczyki ładniutkie!
Fajne kolczyki a stefanek uroczy, Zdrówka!
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, ze poradzisz sobie szybciutko z choroba ! Kolczyki cudne ! a psineczka przekoczana.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Swiatecznie
fajne te kolczyki z kwiatkami...a psinka przesłodka :),wrzosowa bransoletka jest do wzięcia, bo o tą chyba pytałaś , czerwona "poszła do ludzi", pozdr.:)
OdpowiedzUsuńuroczy! :D
OdpowiedzUsuńTe z kwiatami są śliczne .. Ehh zazdroszczę , tez robie kolczyki , ale na razie takie " najprostsze " zapraszam na weloveefashion.blogspot.com tak przy okazji , proszę o komentarze :*
OdpowiedzUsuńStefanek jest cudowny . Pozdrawiam i dziękuję za udział w moim candy :)
OdpowiedzUsuń