piątek, 28 lutego 2014

Luksja Care Pro Enrich Shower Milk

Hej!
Na dobry początek weekendu zapraszam do poczytania o moim kolejnym bublu. Ba, kolejnym śmierdzielu! Myślałam, że po szamponie jagodowym nic gorszego mnie nie spotka. A jednak!

Oto Luksja Care Pro Enrich Shower Milk, cośtamcośtam olej sezamowy:





Butelaszkę 250 ml kupiłam wraz jakimś magazynem za 2,50 zł, czyli niedużo (a gazeta taka kolorowa... fajne obrazki były :D). Na wizażu czytałam, że pół litra tegoż produktu kosztuje jakieś 12 zł. Dwanaście złotych! Toż to 2 kilo pierogów z Biedry. No ale dobra, ja dałam tylko 2,50 i jakoś to sobie wybaczyłam.
Co z tym produktem jest nie tak? Jak go pierwszy raz użyłam, to myślałam, że mnie wywróci. Ten zapach jest chemiczny, nieprzyjemny, ble, ble, ohyda. Jedyny jego plus jest taki, że dobrze mył. I tyle, bo nawilżenie było prawie niezauważalne. I tyle w tym temacie, nie kupię tego więcej, próbek też nie chcę, wolę tanie żele z Rossmanna albo z Biedronki - przynajmniej ładnie pachną.

Miałyście to coś pod prysznic?


wtorek, 25 lutego 2014

Tanie mycie pędzli

Witajcie!
Dziś post może niezbyt odkrywczy, ale może komuś się przyda. Jakiś czas temu naszło mnie na filozofie i doszłam do wniosku, że wychlapuję całe litry szamponu by umyć pędzle i jak tak dalej pójdzie to zbankrutuję. Wpadłam więc na pomysł zakupu jakiegoś mydła i tak oto kupiłam wielką kostkę mydła w Biedronce. Cena zawrotna - 1,99 zł.




Mycie na takim mydełku to prościzna. Zwilżam pędzelek (zwilżam, nie zalewam), pocieram o mydło i myję. Potem płukam i ewentualnie (jeśli zachodzi taka potrzeba) powtarzam czynność. Ot, cała filozofia. Fajna sprawa, przynajmniej nie zbankrutuję :D

A Wy czym myjecie pędzle?

niedziela, 23 lutego 2014

Sleek - Ultra Mattes V2 Darks

Hej!
Dziś post na życzenie o paletce Sleek Ultra Mattes V2 Darks. Mam ją już jakiś czas, więc najwyższa pora coś o niej napisać. :)

Oto opakowanie palety, które musiałam polerować do zdjęć jak handlarz starą beemę na sprzedaż. Cóż, wygląda jak wygląda:



W środku standardowo - 12 cieni, lusterko. Był jeszcze aplikator. Był, ale chyba się połamał, nieistotne:

Każdy kolor ma swoją nazwę, które były na przezroczystej folijce.
Górny rząd: Orbit, Ink, Highness, Noir, Dune, Pillow talk
Dolny rząd: Thunder, Maple, Flesh, Paper bag, Villan, Fern
Co jest najlepsze? Że to same maty! :)

No i swatche. Najpierw bez bazy:

(tym razem na wierzchu dłoni, bo reszta mojej ręki solidaryzuje się z Ukrainą, co możecie zobaczyć na Insta)

I swatche na bazie Paese:


Z bazą czy bez - ciemne cienie ładnie się prezentują, gorzej jest z beżami i bielą. Niestety, Sleek ma to do siebie, że jasne cienie są kiepsko napigmentowane. Z tymi ciemnymi cieniami też jest problem. Mianowicie kiedy sobie idziemy z wysoko podniesioną głową, bo mamy zajebisty makijaż, nagle ludzie zaczynają się na nas dziwnie patrzeć. Nie, nie dlatego, że tak świetnie wyglądamy. Wszystko dlatego, że ciemne cienie osypują się na policzki, niestety.

No dobra.
Ale kupić czy nie kupić - oto jest pytanie!

Odpowiedź jest prosta - kupić! W tej paletce są tylko cienie matowe, których nigdy dość. Kolory nadadzą się na dzienne i wieczorowe makijaże, do tego na bazie wytrwają cały dzień. Koszt jak na ilość i jakość cieni nie jest duży - niecałe 40 złotych + wysyłka. Z dostępnością bywa gorzej, przynajmniej w Polsce. Palety można zamówić na Allegro albo w sklepach internetowych w Lublinie są dostępne stacjonarnie w Kosmeterii Anna (jak dobrze pamiętam).

Macie tę paletę? Lubicie Sleeka? :)

sobota, 22 lutego 2014

Koronkowe etui na telefon

Hej!
Dzisiaj post na szybko z moim 'dziełem'. Jeśli śledzicie mojego bloga dłuższy czas to wiecie, że kiedyś zajmowałam się tylko ręcznymi robótkami. Wciąż tworzę, ale rzadziej - wszystko z braku czasu.
Wczoraj wieczorem przypomniało mi się, że mam w szafie lumpeksową zdobycz za 1 zł, czyli koronkową tunikę. Kupiłam ją właśnie z myślą o tym, by coś stworzyć z koronki, dlatego wzięłam biały filc, przyszyłam koronkę i oto efekt:

Jak Wam się podoba? 
:)

środa, 19 lutego 2014

Zapraszam na fb

Hej!
Dzisiaj pragnę zaprosić Was na mój fan page na Facebooku :) Oto, co na nim znajdziecie:

- makijażowe inspiracje na dzień dobry



- linki do ciekawych filmów


-różne inne inspiracje



-swatche




-haule i inne zakupowe szaleństwa



-informacje o promocjach





poniedziałek, 17 lutego 2014

Kryolan - Podręcznik charakteryzacji

Hej!
Dzisiaj zapowiadana niedawno recenzja książki Kryolan - Podręcznik charakteryzacji. Jak wspominałam w jednym z hauli, bardzo mi się spodobała zabawa nad Upiorem i postanowiłam czegoś się dowiedzieć o charakteryzacji. Książkę kupiłam w sklepie Ladymakeup za 35 złotych (+wysyłka). Zamówienie złożyłam w piątek przed południem, w sobotę wieczorem paczka była w Paczkomacie :) 
Przyznam się, że mimo wszystko długo zastanawiałam się nad zakupem, bo nie znalazłam żadnej recenzji i nie wiedziałam, czego się spodziewać. Wiedziałam jedynie, że wszystko jest omówione na produktach firmy Kryolan.

Co znajdziemy w książce? Między innymi:
-rodzaje podkładów (przygotowywanie makijażu na bazie tłustego podkładu i podkładu w kompakcie)
-rozjaśnianie i cieniowanie 
-proces postarzania
-przyklejanie zarostu
-włosy i peruki, nakładanie łysin
-ożywianie twarzy za pomocą efektów trójwymiarowych
-maski i elementy z pianki
-blizny, rany, krwawienia
-przykłady charakteryzacji

Okładka książki z przodu:


 i z tyłu:

 W środku:


Przykładowe strony:








Książka ma 162 strony, jest to format A5, ma ładny błyszczący papier, miękką okładkę, całość jest poklejona. Na zdjęciach wyżej możecie zobaczyć, że książka mi się już złamała i musiałam ją skleić, by nie zgubić stron.
Czytając ten podręcznik natknęłam się na kilka błędów, nieścisłości, trafił się (o zgrozo!) nawet błąd ortograficzny - porządany efekt. Nie wiem, co tłumacz miał na myśli: pożądany, porządny, a może to coś związanego z porządkami na wystruganej (tfu! wyrzeźbionej) twarzy obsypanej pudrem translucentnym by osiągnąć efekt matowości?
No dobrze, ale co z treścią? Jest dużo informacji, które mogą przydać się osobie początkującej. Są przykłady na rysunkach, efekt postarzania jest przedstawiony na zdjęciach. Ze zdjęć dowiemy się też na przykład jak nakładać łysinę albo jak przygotować zarost na modelu głowy. Informacje są uporządkowane, jest indeks i można wszystko łatwo znaleźć. Samych gotowych charakteryzacji jest niewiele, brakuje zdjęć krok po kroku. Są za to opisy. Mnie bardzo spodobały się przykłady związane z rozjaśnianiem i cieniowaniem - czyli gdzie, co, jak i dlaczego.
Ja z zakupu jestem zadowolona. Co prawda w książce nie ma wszystkiego, co chciałabym wiedzieć - ale to tylko zachęca mnie do rozszerzania wiedzy :)

piątek, 14 lutego 2014

Serducho na Walentynki

Hej!
W związku z tym, że dziś Walentynki, postanowiłam coś zmalować. Ale jeśli rzygacie już serduszkami, słodkościami, misiami i czym tam jeszcze - nie obrażę się, jak sobie pójdziecie z mojego bloga. Wszystkim moim Czytelnikom życzę dużo miłości - nie tylko w Walentynki! :) :*



Użyte kosmetyki:
krem Celia Satin Mat
baza Kobo Smooth Make-up base
podkład Catrice All Matt Plus 010 Light Beige
puder bambusowy Paese
baza pod cienie Paese
biała kredka NYX Jumbo Eye Pencil 604 Milk
czerwony cień Miyo 13 Chilli
czerwony brokat
Inglot Duraline
tusz Wibo Growing Lashes
cień do brwi Wet n Wild
szminka Celia Nude 605
kryształki - Chińskie Centrum Handlowe

czwartek, 13 lutego 2014

Art fashion w Aesthetic

Hej!
Wspominałam Wam ostatnio o sesji w Aesthetic. Pierwszego lutego z samego rańca napisała do mnie Kasia i zapytała, czy nie mam przypadkiem czasu przyjść na makijaż i parę fotek, bo brakuje modelki. Ogarnęłam się więc i pobiegłam do Szkoły. Świetnie się bawiłam, poznałam parę osób i co najważniejsze - podejrzałam pracę wizażystki :D A oto efekty! :)







Modelka: ja
Makijaż: Krystyna Krześniak
Foto: Paweł Łuczka

Pozostałe makijaże Art Fashion

Zapraszam Was też na Fb Kasi, która do sesji zrobiła wspaniałe ozdoby z muszli. Ja byłam zachwycona!

I jak Wam się podoba? :)

środa, 12 lutego 2014

Lata osiemdziesiąte

Hej!
Naszło mnie jakiś czas temu na makijaż w stylu lat osiemdziesiątych... i oto jest. Błysk, przerysowanie, kiczyk... O, kiczyk to ja lubię :)



Użyte kosmetyki:
krem Celia Woman Satin Mat
baza Kobo Smooth make-up base
korektor Bell Perfect cover
podkład Catrice All matt plus 010 light beige
puder bambusowy Paese
baza pod cienie Paese
cienie z paletki Technic Electric
złoty cień z paletki Technic Electric Metalix
złoty brokat TCW
Inglot Duraline
tusz Wibo BB Mascara
kredka do brwi Essence 01 Black
róż Essence Miami Roller Girl
błyszczyk Miyo Big Bang Gloss 03 Bad Woman

piątek, 7 lutego 2014

Nowe łupy

Hej!
Z braku laku postanowiłam dziś dodać zdjęcia moich ostatnich łupów. Jestem we Wro, więc nie będzie recenzji, nie mam ze sobą luszczanki ani żadnego produktu.

Nie wiem, po co mi portfel, skoro nigdy nie mam kasy... :D


Kolejny Big Bang Gloss od MIYO (recenzja pomarańczki tutaj), nowa kredka oraz zawsze przydatny czarny cień:


Ostatni ulubieniec :)


Balsam barwiący usta od Bell. Pierwsze wrażenie pozytywne :)


Lusterko. I tak się rozpadnie, ale jakieś trzeba mieć.


Kapcie - baletki. W Biedrze niedaleko mnie w Lbn nie było co zbierać, a tutaj ostała się dla mnie para :)


Kamilla Baar w magazynie Grazia. Wywiad + piękne zdjęcia... :)


Kurtka z lumpa za 25 złotych (jak w niej spadnę z moto, to będę mieć peeling całego ciała gratis):


A to już dary losu. Mega ciepły sweterek:


Czarna kiecka w kwiaty. Nie lubię odkrytych ramion, ale od czego są okrycia? :)


I kiecka z diamencikami:


Dostałam jeszcze jakieś futerka - szaliki i jestem na etapie przerabiania tego na kity do torebki :D


Miłego weekendu :)