piątek, 30 marca 2012

Baranek Mirek

Witam, chcę Wam dziś przedstawić Mirka - baranka. Mirek będzie ozdobą w mojej koszyczkowej dekoracji, którą zamierzam komuś sprezentować. Oj, będzie mi ciężko się z nim rozstać :)


Pozdrawiam ;)

środa, 28 marca 2012

Na różowo

Dzisiaj dostałam gratis półtorej godziny, wstawiam zdjęcie mojego nowego różowo-fioletowego wisiorka. Pozdrawiam.

piątek, 23 marca 2012

Produkcja kurczaków + kolczyk pod Mercem

Hej wszystkim.
Ja oczywiście jak zwykle zorientowałam się w odpowiednim momencie, że niedługo Wielkanoc, więc ruszyłam do pracy, znalazłam chwilę na wyprodukowanie czterech kurczaków.

Zamierzam oczywiście wyprodukować ich więcej. Mama planuje zrobić dekorację, więc się postaram. Kupiłam też koszyczek (widać kawałek na fotce), aby zrobić podobną dekorację, jak rok temu.
Na koniec taka ciekawostka. Postanowiłam (a raczej moja mama) przetestować kolczyk zrobiony przeze mnie. Kolczyk wylądował pod Mercedesem i został przejechany. O dziwo, bigiel jest nienaruszony, a koralik tylko trochę zdarty :)

Tak serio, wszystko wyszło przypadkiem, moja mama ciągle gubi te kolczyki, a są to jej ulubione. Pech chciał, że jeden z nich wylądował pod Mercem :) Ale akurat miałam ostatni koralik i wymieniłam mamie na nowy.
Jeśli chodzi o mnie, wciąż mam młyn. Żyję na wysokich obrotach i nie wiem, kiedy zwolnię. Nie jest łatwo, a ja nie chcę wybierać: albo to, albo tamto.
Miłego weekendu :)

czwartek, 15 marca 2012

Kilka różności



Czasem wydaje mi się, że to co robię, nie ma sensu.

środa, 14 marca 2012

Ukraina 2012 - Zapowiedź

Hej kochani. Ostatnio wspominałam, że wybieram się na wycieczkę. Wczoraj wróciłam z Ukrainy, zwiedziłam dużo, miałam kilka przygód :D, no i oczywiście - dużo nafociłam. Jednak muszę dojść do siebie po podróży, ogarnąć, przejrzeć fotki i wybrać najlepsze. Ze względu na moje zobowiązania zawodowe nie mogę tego zrobić teraz, także musicie cierpliwie poczekać na moją relację :) Na dziś - Poczajów (Почаїв):

czwartek, 8 marca 2012

Słodziutko

Moje drogie kochane czytelniczki i obserwatorki :) Notka miała być wczoraj, ale wyszło dziś, więc spóźnione życzenia z okazji naszego święta: dużo szczęścia, radości, miłości i uśmiechu na twarzy :)
Jutro zaczynam czterodniowe praktyki i trochę się denerwuję. Nie widzę siebie jako pilota wycieczek, ale chyba muszę dać radę :) Będę wdzięczna za każdy trzymany kciuk za mnie i za moją babską drużynę :)
Ogólnie mam miesiąc stresów i bankructwa. Muszę dać radę :)
Parę dni temu zrobiłam słodziutki wisiorek. Jedyne, co mi się nie podoba, to krawatka - ale mam tylko takie proste zawieszki:

Uwielbiam gronkowe i multikolorowe wisiorki :)
Obiecałam candy i spełnię obietnicę, jak tylko wrócę z praktyk - muszę skompletować nagrodę :)
Miłego weekendu :)

poniedziałek, 5 marca 2012

Niewinnie... Trochę

Witam w ten piękny słoneczny dzień. Niby dzień ładny, a tu się człek dowiaduje o katastrofie kolejowej (nie za bardzo oglądam wiadomości, zresztą - ja w innym świecie). Nie powiem, wstrząsnęło mną to zwłaszcza, że na tej trasie jeździmy z mamą.
Na dziś przygotowałam bransoletkę, oczywiście w gronkach, ale tym razem w bieli:

Mam nadzieję, że się podoba :)
Ogólnie u mnie masa spraw - przede wszystkim krótkie, ale ciężkie praktyki. Trochę się denerwuję i nie mogę na niczym skupić, ale mam nadzieję, że je jakoś przeżyję. Potem zajmę się wszystkim, no, i podejmę kilka ważnych życiowych decyzji.

Dziękuję Wam za dobre słowo. Przyda mi się, zwłaszcza teraz, bo mnie i rodzinie łatwo nie jest. Ale damy radę :)

pozdrawiam :)

czwartek, 1 marca 2012

(Nie)Szczęście

Hej wszystkim :)
Pewnie zastanawiacie się, cóż to za nieszczęście w tytule. Czuję, że muszę się wygadać - zmarł mój wujek, jednocześnie chrzestny. Do tego mam masę innych obowiązków i zamiast jakiegoś wsparcia dostałam jeszcze kilka kopów.
Dziś, w ten szary ponury dzień mam do zaprezentowania korale o jakże osobliwej nazwie - Szczęście. Zrobiłam je mamie w bardzo ciepłych kolorach.

Niektórym kolor różowy źle się kojarzy. Fakt, za dużo różu kiepsko wygląda, ale w małych ilościach, np. jako dodatek świetnie się sprawdza. Jeśli chodzi o mnie, mam kilka dodatków, puzderek, bzdetów w kolorze różowym, mam nawet różowe bluzki, ale - noszę je tylko na siłowni, bo tam trzeba być kolorowym :)
Ja obawiam się, że aż z tego wszystkiego niedługo zrobię candy :) Hihi :)

pozdrawiam i ściskam wszystkich :)