czwartek, 1 marca 2012

(Nie)Szczęście

Hej wszystkim :)
Pewnie zastanawiacie się, cóż to za nieszczęście w tytule. Czuję, że muszę się wygadać - zmarł mój wujek, jednocześnie chrzestny. Do tego mam masę innych obowiązków i zamiast jakiegoś wsparcia dostałam jeszcze kilka kopów.
Dziś, w ten szary ponury dzień mam do zaprezentowania korale o jakże osobliwej nazwie - Szczęście. Zrobiłam je mamie w bardzo ciepłych kolorach.

Niektórym kolor różowy źle się kojarzy. Fakt, za dużo różu kiepsko wygląda, ale w małych ilościach, np. jako dodatek świetnie się sprawdza. Jeśli chodzi o mnie, mam kilka dodatków, puzderek, bzdetów w kolorze różowym, mam nawet różowe bluzki, ale - noszę je tylko na siłowni, bo tam trzeba być kolorowym :)
Ja obawiam się, że aż z tego wszystkiego niedługo zrobię candy :) Hihi :)

pozdrawiam i ściskam wszystkich :)

7 komentarzy:

  1. Strasznie mi przykro, nie wiem co w takich sytuacjach pisac, bo slowa tak niewiele znaczą...Więc przyjmij chociaz wyrazy współczucia, dla Ciebie, i reszty rodziny.

    Ja też nie mam chrzestnego, ale nawet go nie pamiętam :( Zmarł wskutek wypadku na motorze jak miałam dwa lata.
    I takie dziwne zrządzenie losu, że mojej najstarszej córki chrzestny również w taki sam sposób zakończył życie, z tym, ze wypadek samochodowy, i Klaudyna też miała dwa latka :(

    Ech... smutne czasem to życie.

    I dobrze, ze te koraliki takie kolorowe, trzeba sobie jakoś rozjaśniać mroki, a szczególnie teraz jak słońca tyle co na lekarstwo:)
    Trzymaj się!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymaj się, w razie potrzeby mogę się stoczyć z mojego 5 piętra poprzytulać na pocieszenie

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymaj się, przykro mi że poznajemy się w takich okolicznościach, dziękuję za udział w moim candy i życze szczęscia w losowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję z powodu straty chrzestnego, naszyjnik wyszedł pięknie

    OdpowiedzUsuń
  5. wyrazy współczucia.WIem jak to jest stracić kogoś bliskiego:( Mowisz ze bedzie candy?Moze znow sie zapisze?:) Fajne rzeczy tworzysz:)Poki co czekam na Twoja przesyleczke:) Pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo współczuję z powodu straty. A naszyjnik jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam! Zapraszam Cię na mojego bloga po wyróżnienie:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)