sobota, 31 grudnia 2011

W Nowym Roku nie kupuj kota w worku :)

Rok 2011 był dla mnie baaaaardzo udany i mam nadzieję, że kolejny też taki będzie :)

A wszystkim odwiedzającym mojego bloga ja i kot Alojzy (wyjęty z worka) życzymy Kreatywnego Roku =) I udanej zabawy :)

czwartek, 29 grudnia 2011

Bardzo ładny róż

Mama w święta podarowała mi swój milion kolorowych włóczek. Z niebieskich zrobiłam ocieplacze, które możecie podziwiać w poprzednim poście. Bardzo spodobały mi się resztki różowej włóczki przeplatane ciemną szarością, a ponieważ mój stary empetrójeczny pokrowiec troszkę się podniszczył, postanowiłam stworzyć kolejny:

Oczywiście z kokardką =)

Zdążyłam zrobić jeszcze pokręconego kwiatka, który może służyć jako broszka lub ozdoba np. na firankę:

A jak u Was plany na Sylwestra? Mój się zapowiada tak bajecznie, że aż się nie mogę doczekać! =)

środa, 28 grudnia 2011

Smutki

Święta i po świętach. Może to i dobrze, bo nie były takie, jakie sobie wymarzyłam... Postanowiłam więc zrobić coś na rozweselenie i tak powstały ogrzewacze na ręce Smutki:

Ogrzewacze zostały wykonane na drutach (tak, tak, nauczyłam się :P), a aplikacje w postaci chmurek i łez szydełkiem.

W wigilię udało mi się dopaść rudego kota, który nawiedza moją babcię:

Kota wytarmosiłam, pogłaskałam, ululałam :D Dawno nie miałam kota w rękach.

A na koniec świąteczny Stefanek śpiący na swetrze taty pod choinką ;)

piątek, 23 grudnia 2011

Ozdoby, wymianka świąteczna, wygrane cukierki

Witam, dziś pragnę zaprezentować ozdoby, które zrobiłam już jakiś czas temu, ale większość była na wymiankę, więc dopiero dziś zdjątka :)

Mikołajowe czaposze:

Włóczkowe choinki:


Brokatowe choinki:

Malutkie aniołki:

Koralikowe anioły do zawieszenia:

Brałam udział w wymiance organizowaną przez Lunę. Moją wymiankową parą była Ania.
A oto, co jej wysłałam:
Czyli ozdóbki, kolczyki, przydasie, herbatka, kawka i słodkoś ;)

A oto prezent od Ani:
Czyli tak: serwetki do decoupage, misioo (nazwałam go Mietek), kolczyki, kawka, herbatka, przydaś i kartka. Nie wiem, skąd Ania wiedziała, że szykuję się do ogarnięcia techniki decoupage, więc wszystko baaardzo mi się przyda, dziękuję! :*

Jakiś czas temu wygrałam też candy u Amanoo. W nagrodę dostałam te śliczności:

A tak się prezentują na zdjęciu (bardzo przepraszam za fotki, robione wygrzebanym aparatem, bo nie brałam lustra):

Za te wspaniałości baaaaardzo dziękuję ;* Są prześliczne, a ta misia w różowej sukieneczce... <3 Piękne.

Dostałam też kartkę od Reni (oczywiście najbardziej rozradował mnie opłatek, mniam, mniam XD):
I kartka od Anety:
A na koniec - prezent od Pana Wójta mojej gminy (generalnie suwenirów było więcej, ale ten najbardziej mi się podoba), czyli Łoś w ekstazie:
Wszystkim za przesyłki serdecznie dziękuję, nigdy nie miałam takiego zatrzęsienia :) Dziękuję Kochane ;*
A na koniec - życzę wszystkim
WESOŁYCH ŚWIĄT!

środa, 21 grudnia 2011

Dziś się tylko chwalę ;)

Miałam dziś tak git dzień, że aż się pochwalę :) Wszystko zaczęło się po ósmej, przyjechał mój mężczyzna z prezentem dla mnie. Dostałam coś naprawdę super, a mianowicie- matę do tańczenia :) Coś idealnego dla mnie, bo uwielbiam się ruszać =) Mniej więcej wygląda to tak:


Można się zasapać i pogubić nogi :D
Później postanowiliśmy się wybrać do restauracji, bo akurat wypadła nam dzisiaj mała roczniczka :) I w czasie spaceru udzieliliśmy krótkiego wywiadu :D, a tak na serio jakaś pani z radia pytała o Dziadka Mroza.
W restauracji było trochę śmiechu, przez pana kloszarda, który rzucił się na resztki, których nie było, bo wszamaliśmy wszystko :D

A na koniec pokażę mojego świecącego bałwanka od taty:
Fajna sprawa, ja lubię takie świecące :D

Pochwalę się też mamą, która zrobiła ten piękny komin (przepraszam za zdjęcie, nie wożę aparatu do domu):
Komin prezentuję ja. Mam też swój kominek, ale wciąż jakoś zapominam go sfocić :)

A już na zupełny koniec - Stefanek :)
Pozdrawiam wszystkich :) Idę tańczyć :D

wtorek, 20 grudnia 2011

Dzwoniący Mikołaj i Anioł Stróż


I mam wolne. ;) Ale do domu wybieram się dopiero w czwartek, busikiem o 5:40. Jeżeli chodzi o ozdoby, to już mam dość, Mikołaja dziergałam i dziergałam, i oto, co wyszło:

Wygląda na trochę przerażonego, ale to może dlatego, że ma tyyyyle prezentów do rozdania :)
A druga ozdoba to prezent dla kolegi:

Jest to Anioł Stróż, niezbyt idealny, ale jego zadaniem nie jest ładnie wyglądać, a strzec.

Mama przekazała mi, że dotarły przesyłki, także dziękuję wszystkim za wysyłki :D Na razie niczym się nie pochwalę, bo aparatu do domu nie biorę.
Dobranoc!

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Kartki dla Renaty i Anety


Ostatnio postanowiłam wytworzyć po swojemu świąteczne kartki i co najważniejsze, wysłać je. Ponieważ kartki są już u adresatek, mogę je dziś zaprezentować.
Kartka dla Renaty:

Autorskie życzenia, czyli mój rym:

I kartka dla Anety:
I mój rym w środku:

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wsadziła tam drobnych upominków ;)

pozdrawiam ;)

niedziela, 18 grudnia 2011

Anioły inaczej

Hej, hej wszystkim :) Spędzam sobie właśnie samotny weekend (oprócz chłopaka, który też w sumie nie jest z Lublina nie mam tu nikogo), bo zostałam sama jak palec. Cóż, nie będzie żalu, by opuścić to zjełczałe miasto.
W weekend postanowiłam sobie poszydełkować i rzeczywiście, udało mi się. Musiałam porobić troszkę ozdób do domu, bo ostatnio robiłam tylko ozdoby na wymiankę. Dziś zaprezentuję 3 anioły, trochę niezbyt tradycyjne, wszak moje święta też nie są tradycyjne.

Rozczochraniec:

Anioł na rockowo:

I anielica złotowłosa (troszkę mi się spłaszczyła na zdjęciu):

Oprócz szydełkowania trochę czytam (nikt mi wszak nie zabrania posiadania ebooków) i latam do świątyni konsumpcjonizmu. Udało mi się nawet trafić na fajne obniżki, także dzień udany :)

piątek, 16 grudnia 2011

Maślano-perłowo

Hello, jak tam u Was? U mnie wieje i w pokoju to mi trochę zimno. Ale mam ogrzewacze różnego rodzaju i jakoś człowiek da radę ;D
Dziś po dniu pełnym emocji (skleping etc) zrobiłam kolczyki z masy perłowej. Fajny dźwięk wydają :)
I fajnie wyglądają :)
Pozdrawiam wszystkich :)

środa, 14 grudnia 2011

Uszy z kotami

Witojcie :)
Mój dzień zaczął się super - dowiedziałam się, że wygrałam candy u Amanoo. Uradowałam się niezwykle, wiadomo :) Potem niestety dzień był coraz gorszy... Ale za to zakupiłam sobie tę świeczkę, która świeci wszystkimi kolorami :D Niby świeczki szczęścia nie dają, ale... Ładnie świecą. W sumie na pocieszenie, bo mam na ósmą jutro i nie lubię tego, oj nie.
Ale powiem jeszcze, że bardzo się cieszę, bo poznałam kilka naprawdę fajnych osób dzięki blogowi :) I za chwilę zacznę szykować obiecane kartki dla dwóch Pań - Renaty i Anety :)

A dziś z moich wyrobków na dziś Koty w zwisie:


A na koniec dodam, że dzieci nie żyją dla wygody własnych rodziców i też mają prawo do szczęścia.
Do notki dołączam piosenkę Edyty Bartosiewicz - Ostatni i polecam posłuchać. :)
Bardzo przepraszam za dziś i padam na kolana bijąc się w pierś.
Ściskam wszystkich mocno! =)

wtorek, 13 grudnia 2011

Choroba czyli zdziwienie

Witam. Ot, zwaliło mi się na głowę coś, czego nie lubię - choróbsko. Zawsze się dziwię, czemu jestem chora, bo na odporność nie narzekam. A tu taka "niespodzianka". Do Lublina przyjechałam dzień później i dowiedziałam się, że nie mam prawa być na zwolnieniu (na zwolnieniu i to jednodniowym jestem po raz pierwszy od 3 lat, jak studiuję), co więcej - nie mam prawa być chora. Heh, inni mogą być chorzy, inni mogą jeździć do domu, a ja nie. Jestem człowiekiem z żelaza. W sumie dobrze, że podjęłam decyzję o przeprowadzce na drugi koniec Polski.

Dziś na szybko zrobiłam 2 pary kolczyków.

Wirki:
I druga odsłona Kwiatów polskich:
Z okazji powiększenia się mojej rodziny, niedługo ogłoszę candy. Lubię takie zabawy, a i okazja jest dobra, bo chcę się podzielić szczęściem. Kompletuję na razie nagrody, a poza tym i tak nikt przed świętami nie ma do tego głowy, więc będzie to już na karnawał =)
A na koniec nie będę przynudzać swoimi żalami jak mi źle, więc wstawiam zdjęcie Stefanka, który już widzi! :D

czwartek, 8 grudnia 2011

Rozmaitości czwartkowe

Smakowite kolczyki:

Z kolekcji imprezowej
Niebieskie migotki:

Ogień:

A na koniec prezenty dla Oli, bransoletka charmsowa i kolczyki Paryżanka:

Mam nadzieję, że Oli spodoba się prezent :-S No, ale zobaczymy w święta.
Jutro nawiedzę domek i cieszę się ogromnie, bo coś ze mną nie tak.
Ściskam ciepło =)

Landrynki

Landrynkowe kolczyki:


Landrynkowy wisior:

środa, 7 grudnia 2011

Dla mamy

Biżuteria mikołajkowa dla mojej mamy.


wtorek, 6 grudnia 2011

Mama mi zrobiła... bąbelkowe ocieplacze

Witam wszystkich serdecznie, cieszę się, że przybywa mi obserwatorów :) W ogóle miły dzień mam dziś, dostałam masę podarków, chociaż tak w zasadzie u mnie mikołajki zaczęły się jeszcze w listopadzie :)
W weekend mama zrobiła mi na drutach super ocieplacze:

Wzór wyczaiłam na kominie, który mama sobie robiła i zażyczyłam sobie takie cuda :) Ja mamie wydłubię kolczyki oraz korale, jakie sobie zaprojektowała.
Wczoraj dłubnęłam czerwoną pandorkę z nowej dostawy.

A dziś sprawiłam sobie dwa zestawy do robienia kartek w Lidlu. Nie ma rewelacji, ale mnie dużo nie trzeba, by taką kartkę zdziałać :)
W jednym zestawie 4 kartki, 4 koperty i różne ozdóbki, także myślę, że coś tam stworzę :)
Na koniec dodam, że w planach mam zrobienie kolejnego candy, bo bardzo mi się ta zabawa podoba :) Ale to niedługo :)
"Mam wszystko - łapki w górę!"
Buziak wszystkim =)