wtorek, 26 stycznia 2010

Wiersz o Lublinie

Szare miasto z Piłsudskim
obsranym przez gołębie
majestatyczny zamek
ma w swoim obrębie

W zimie wywalisz się na lodzie
I krzykniesz jak kobieta na porodzie
Podziwiaj za to nowoczesne trolejbusy
żeby zdążyć, robisz wielkie susy
Podziwiaj na KULu marmury
Ale nie posyłaj tam swojej córy
Podziwiaj UMCS z długami
i studentki z do nieba nogami

A jak męczy cię kac
Idź na Litewski Plac.

2 komentarze:

  1. Szczera prawda Moja Współlokatorko :D
    a gdzie wiersz o Stasiu ?????
    czekam z niecierpliwością... :)
    Antoś

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo oryginalne spojrzenie na to nasze miasto wojewódzkie.I Twój nastrój oddaje, chyba nie najlepszy.Niedługo będzie wiosna, zniknie białe świństwo, zazieleni się może i w Twojej duszy i na pewno oczarowanie Lublinem znajdzie ujście w nowym wierszu!!!Ale dowcip masz Droga Autorko! Ciekawe po kim?
    P.S.Ja też czekam na twórczość ze Stachem-Skuternogą w roli głównej! Oj, czekam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)