sobota, 7 grudnia 2013

Gwiazdor + haul zakupowy

Hej :)
Postanowiłam odwiedzić rodziców na weekend - ponad 8 godzin w pociągu, ale było warto :) Fajnie wpaść na obiadek do mamusi :)
Gwiazdor mnie nie zawiódł. Wymarzona książka Alice Munro, poszewka w renifery i duuużo innych rzeczy:

Ostatnio na zajęciach czytaliśmy jedno z opowiadań Alice Munro (Red Dress - 1946). Co prawda nie w oryginale, a po białorusku i bardzo mi się spodobało, więc poprosiłam mamę, by nabyła mi książkę w Biedronce z innymi opowiadaniami autorki :) Poszewka będzie do kompletu, a takie lampki to uwielbiam :)

Na spotkaniu blogerek dostałyśmy kupony do loompex.com.pl i dopiero teraz odebrałam zamówienie, wybrałam sobie jesienny płaszcz F&F (wiem, że jest zima, ale zamawiałam parę tygodni temu :D)


Dziś wybrałam się na "drobne" zakupy :D Najpierw Jasmin i kolejna farba oraz zabieg laminowania:

sama nie ogarniam już, co mam na głowie, ani co będę mieć :D

Zestaw brokatów, żal było nie brać za 8 zł... :D


Świecznik oraz świece:


Breloczek miś oraz pomarańczowa arafatka:



Nowy szalik (jeszcze z metkami) z sh, jedyne 15 zł:

przepraszam za zdjęcie kiepskiej jakości, szalik jest w rzeczywistości czarny :)

Zakup niezwiązany z kosmetykami i ubraniami, a ja lubię, jak w kuchni jest kolorowo :)



Czy Was nie zawiódł Gwiazdor / Mikołaj / Dziadek Mróz? :)


9 komentarzy:

  1. Fajne brokaty :3
    I tak będę się malowała jak chcę, mam gdzieś hejterów :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zjechałam do domu na weekend, ale u nas niestety nie ma tradycji robienia sobie prezentów na Mikołajki i niestety dostałam tylko czekoladę, ale lepszy rydz niż nic...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to miałaś udane Mikołajki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ale dużo fajowych rzeczy! ten kolorowy nóż jest niezły :) i szaliczek! teraz widzę, że czarną farbę kupiłaś, szalona!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne nowości, najlepsza książka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. to w takim razie muszę wertować każdą gazetkę z biedronki w poszukiwaniu kubka :D
    aa jaka jest? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. haha, te tak kiedyś sobie zrobiłam papilotami- masakra! :D
    ja na komunię miałam takiego skromnego koczka w wianku :) i oczywiście prostą grzywę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)