Hej wszystkim :)
Pewnie zastanawiacie się, cóż to za nieszczęście w tytule. Czuję, że muszę się wygadać - zmarł mój wujek, jednocześnie chrzestny. Do tego mam masę innych obowiązków i zamiast jakiegoś wsparcia dostałam jeszcze kilka kopów.
Dziś, w ten szary ponury dzień mam do zaprezentowania korale o jakże osobliwej nazwie - Szczęście. Zrobiłam je mamie w bardzo ciepłych kolorach.


Niektórym kolor różowy źle się kojarzy. Fakt, za dużo różu kiepsko wygląda, ale w małych ilościach, np. jako dodatek świetnie się sprawdza. Jeśli chodzi o mnie, mam kilka dodatków, puzderek, bzdetów w kolorze różowym, mam nawet różowe bluzki, ale - noszę je tylko na siłowni, bo tam trzeba być kolorowym :)
Ja obawiam się, że aż z tego wszystkiego niedługo zrobię candy :) Hihi :)
pozdrawiam i ściskam wszystkich :)