piątek, 11 listopada 2011

11/11/2011

W moim przypadku Dzień Niepodległości miał wyglądać trochę inaczej, ale złośliwość rzeczy martwych mi w tym przeszkodziła, niestety. Siedziałam sama na stancji i wydziabałam za to trochę licencjatu i już nie mogę patrzeć na tę swoją pracę. Trochę posłuchałam gadających głów w tv, chciałam, żeby mi coś pograło, bym nie czuła się samotnie. Ale sonda w jednej z popularnych stacji była rozwalająca:
Dziennikarz: Kto napisał polski hymn?
Pani 1: Józef... Dąbrowski?
Dziennikarz: Józef....???
Pani 1: Piłsudski?!

Dziennikarz: Co wydarzyło się 11 listopada 1918r.?
Pani 2: Uchwalono konstytucję?

Ja tam się nie uważam za jakiegoś wielkiego historyka, no ale.... :D
W każdym razie w Lublinie wiszą flagi, ale co się działo na mieście - nie wiem, nie było z kim łazić, jakoś sama nie lubię. Ogólnie mało udany dzień, chociaż... Bardzo cieszy mnie to, że do candy zgłosiło się już tyle osób, dziękuję kochani :) A teraz idę brać się za wyrobki :) Miłego wieczora :)

1 komentarz:

  1. ojj no flagi wszedzie ; w Lublinie nawet na miasteczku się zdarzaja co mnie zdziwiło troche ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)