sobota, 19 listopada 2011

Dłubię o-cieplacze na szaro

Sobota zapowiadała się nawet jako tako, ale po przejściu na siłownię, okazało się, że nie jest tak kolorowo. Siłownia zamknięta na cztery spusty. I po zabawie.
Dłubię za to szare ogrzewacze na łapki, są już prawie wydłubane, no ale przydałoby się jeszcze jakoś je wykończyć. Może kokardki, może kotki, jeszcze nie wiem.
A co u mnie? Jak za oknem, szaro, buro.... Maska na twarz i udajemy, że nie boli.

:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)