środa, 20 marca 2013

Gdzie ta wiosna?

Siems! No właśnie, czy ktokolwiek z Was widział gdzieś wiosnę? Próbuję ją przywołać przez makijaże i zachęcam do tego inne blogerki, ale wiosny ni ma i nie zanosi się, żeby w ogóle była. ;(
No, ale jakby nie było, zbliża się Wielkanoc. Już jakiś czas temu zrobiłam kilka ozdób, ale prezentuję je dopiero dziś. W przygotowaniu kolejne wyrobki :)

Baranek i kurczaczki na wiosennej trawce:


Kurczaków było więcej - te dwa z prawej poleciały do Égotiste:


A dla mamy nowe korale:




W ramach prezentu dla siebie, sprawiłam sobie wymarzony blender. Oczywiście najpierw prawie odcięłam sobie palec, no, ale w końcu mogę cieszyć się takimi koktajlami :)



A czy u Was widać jakieś oznaki wiosny?

pozdrawiam!

5 komentarzy:

  1. jaki baran świetny :D
    makijaż też :)

    czy jako objaw wiosny przyjmujesz przemoczone buty?

    OdpowiedzUsuń
  2. oo, super paletka! mam nadzieję, że te cienie się sprawdzą :)
    Kurczaki są boskie <3 Już stoją na półce ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. to musi być miłe, tak swoją twórczość u kogoś w domu zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne kurczaki!
    U mnie jedyną oznaką wiosny są kwiaty... na wielkanocnych kartkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodkie są te kurczaczki! :) Teraz muszę je dokończyć... :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :* To bardzo motywuje do pisania :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem.
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj. ;)
Na pewno Cię odwiedzę i jeśli będę miała coś do napisania, skomentuję ;)